W miniony weekend zorganizowano II Letnie Grand Prix o Puchar Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego i Rajd Rzeczyca 2023. Emocji nie brakowało.
W sobotę, 27 maja miłośnicy motoryzacji mogli bawić się na pikniku na placu Kościuszki. - Było wielu wystawców, atrakcje dla dzieci. Myślę, że każdy znalazł coś interesującego dla siebie. Zagrał też "polski Elvis" - mówi Mirosław Kister, prezes Automobilklubu Tomaszowskiego, organizatora imprezy.
Po południu zaczęło się wielkie ściganie. Uczestnicy najpierw mieli do pokonania prolog po pl. Kościuszki i al. Piłsudskiego, a następnie odcinki Konkursowej Jazdy Samochodem (KJS) i Super Konkursowej Jazdy Samochodem (SKJS) w gminach Rzeczyca i Cielądz, zaliczane do mistrzostw okręgu łódzkiego.
Załogi (podzielone na sześć klas) miały w sumie do przejechania około 180 km. - Startowali kierowcy znani tomaszowskiej publiczności, ale też z innych stron kraju, m.in. z Podlasia czy Dolnego Śląska. Zawody miały charakter ogólnopolski - mówi M. Kister.
W klasyfikacji generalnej najlepsza była załoga Łukasz Czeczot i Paweł Bandzarewicz w fordzie fiesta. Drugie miejsca zajęli Michał Kraciuk i Mateusz Makarewicz w audi, a trzecie Arkadiusz Soldecki i Adam Tomalak w hondzie civic. - Dziękuję wszystkim służbom, które pomogły nam zabezpieczyć imprezę, jak również naszym sponsorom i wystawcom. Wspierało nas też miasto - mówi prezes Automobilklubu Tomaszowskiego.
To było szybkie, ale bezpieczne ściganie. Pod kontrolą, na jasno określonych zasadach.
- Niestety wielu kierujących nie akceptuje żadnych zasad i stwarza zagrożenie na drogach. Może boją się rywalizacji w zawodach, nie mają odpowiednich umiejętności, więc wolą uciekać przed policją - twierdzi M. Kister. (fot. Bernacky Photography)
ag



Komentarze