Hałas stał się jednym z najniebezpieczniejszych wrogów człowieka w XXI wieku, obok zagrożeń chemicznych w powietrzu, wodzie, glebie czy pożywieniu. Najbardziej widoczne i najszybciej obserwowane objawy związane z nadmierną ekspozycją na hałas to zmęczenie, rozdrażnienie, osłabienie koncentracji i zdolności do nauki, zaburzenia orientacji, drażliwość, ból głowy, szumy w uszach.
W Polsce największym problemem jest hałas komunikacyjny, a szczególnie drogowy oraz hałas w miejscu pracy. Osoby, które mają długotrwałą styczność z hałasem często mają podwyższone ciśnienie krwi, szczególnie skurczowe. Stałe oddziaływanie hałasu kumuluje się podobnie jak promieniowanie, wpływając na cały organizm - nie tylko na narząd słuchu, ale też na system nerwowy, powodując m.in. zaburzenia snu i trawienia, zmiany akcji serca, ciśnienia krwi, rytmu oddychania, problemy z przemianą materii, wpływa na zmniejszenie zrozumiałości mowy, zaburza wzrok i rozprasza uwagę.
25 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem. Święto to zapoczątkowane zostało w roku 1995 przez Ligę Niedosłyszących. Oto kilka faktów na temat hałasu:
* Życie w przeszłości było ciszą. Dopiero w wieku dziewiętnastym wraz z wynalezieniem maszyn narodził się hałas. Angielskie słowo noise oznaczające hałas pochodzi z łac. nausea, czyli choroba, nudności.
* Negatywny wpływ hałasu na sen jest problemem znanym już od starożytności, kiedy to zakazywano nocnego poruszania się po miastach konno i zaprzęgami.
* Wszystkie dźwięki naturalnie występujące w przyrodzie to maksymalnie 35 decybeli. Nie stanowią zagrożenia dla naszego zdrowia, a są dla niego wręcz korzystne, to np. odgłosy lasu.
* Dźwięk odkurzacza, sprzętu kuchennego, chrapania to już około 70 dB. Taki poziom natężenia dźwięku osłabia układ nerwowy, powoduje uczucie zmęczenia, niepokoju, nerwowość i rozdrażnienie, obniża czułość wzroku, niekorzystnie wpływa na sen czy wypoczynek.
* Odgłosy ulicy, szum w centrum handlowym, w pracy, w szkole podczas przerwy czy na uczelni to około 90 dB. Nawet jeżeli nie jest bardzo głośny, to jest jednostajny i długotrwały, bardzo niekorzystnie działający na układ nerwowy. Powoduje osłabienie słuchu i ostre bóle głowy.
* Dźwięki powyżej 90 decybeli np. odgłosy piły łańcuchowej czy młota pneumatycznego są już bardzo groźne dla naszego zdrowia, a hałas, który przekracza 130 decybeli (np. start myśliwca) wprawia w drganie nasze narządy wewnętrzne uszkadzając je i prowadząc do różnych chorób.
* W starożytnych Chinach jedną z najsurowszych kar dla przestępców była tortura dźwiękowa. Pochodzące z 211 roku p.n.e zapiski zdradzają, że stosowano nieprzerwane słuchanie piszczałek, bębnów i krzyków, czasem aż do śmierci.
* Udowodniono, że hałas jest przyczyną przedwczesnego starzenia i w 30 przypadkach na 100 skraca życie mieszkańców dużych miast o 8-12 lat.
* Okazuje się, że dwie minuty ciszy mogą być bardziej relaksujące, niż słuchanie muzyki relaksacyjnej (obserwowano zmiany w ciśnieniu krwi i krążeniu krwi w mózgu).
A tymczasem dla naszego komfortu psychicznego wybierzmy się przynajmniej raz w tygodniu poza miasto czy na spacer do pobliskiego lasu i ograniczmy używanie sprzętu elektronicznego. Wyjdzie nam na zdrowie.
jerg



Komentarze