Tomaszowianin Wiktor Wójcik kolejny raz wśród najlepszych. W finale programu Ninja Warrior Polska był w ścisłej czołówce.
32-latek pracuje w Tomaszowie jako trener personalny. Kiedyś był dobrze zapowiadającym się panczenistą, ale musiał zawiesić łyżwy na kołku z powodów zdrowotnych. Jednak ciągle jest aktywny. Trenuje w siłowniach i klubach, biega w terenie.
W programie Ninja Warrior Polska (NWP) startował już kilka razy. Już w 2020 r. dotarł do finału. - Wtedy odpadłem na czwartej przeszkodzie. Byłem nieco rozczarowany, bo stać mnie było na znacznie więcej - mówił W. Wójcik.
W 2021 r. znowu awansował do finałowego grona najlepszych i zajął drugie miejsce. Jego wyczyn odbił się szerokim echem. Kibice z Tomaszowa i okolic byli zachwyceni występem Wiktora. - Wiem, że wiele osób mnie wspiera, dziękuję im za to. Drugie miejsce było dużym sukcesem, ale pozostał pewien niedosyt - wspominał w rozmowie z nami. - Chciałbym powalczyć kiedyś o zwycięstwo w tym programie. Na pewno nie będzie łatwo, ale będę walczył - zapowiadał.
Później były kolejne edycje (NWP), w których również dotarł do finału. - Poziom trudności jest bardzo wysoki. Przygotowanie wymaga specjalistycznego treningu. Trenuję siłę, ale też wytrzymałość. Bardzo ważne są chwyty. Ważna jest codzienna aktywność: bieganie, siłowania, sztanga, podciąganie na drążku, trening dynamiczny czy rozwojowy - wyjaśniał w rozmowie z nami.
W siódmym sezonie też zapowiadał, że da z siebie 100 procent. Przez eliminacje i półfinał (miał najlepszy czas na torze) przeszedł jak burza i piąty raz (w piątym starcie) znalazł się w finale programu.
We wtorek, 11 kwietnia telewizja Polsat wyemitowała program, w którym poznaliśmy zwycięzców tej edycji. W. Wójcik spisał się znakomicie na bardzo trudnym torze i był bardzo bliski ostatecznej rozgrywki na Górze Midoriyama.
Tam dotarli tylko dwaj ninja Jan Tatarowicz i Grzegorz Niecko. Lepszy był Jan, który przekroczył limit czasu na szczycie zaledwie o pół sekundy. Wśród kobiet triumfowała Katarzyna Jonaczyk. - Takich emocji jeszcze nie było w tym programie. Bycie częścią tego legendarnego finału to uczucie nie do opisania. Gratulacje dla zwycięzców - powiedział.
Wiktor organizuje zawody Vikings Run i Ninja Run. Zachęca do uprawiania sportu.
- Nie każdy może zostać wyczynowym sportowcem, ale każdy powinien się ruszać. Można to robić we własnym zakresie. Nawet intensywniej spacerując czy truchtając. Rower, basen, siłownia... cokolwiek. Najlepiej trzy razy w tygodniu. Ważne, żeby się wziąć za siebie. Wtedy będziemy się zdecydowanie lepiej czuli - mówi.
Fot. FB Wiktor Wójcik
ag



Komentarze