W Lany Poniedziałek, 10 kwietnia młodzież z Zespołu Pieśni i Tańca Mali Lubochnianie odwiedziła mieszkańców Małcza ze staropolskim zwyczajem "chodzenia z kurkiem po dyngusie".
Zwyczaj ten zawsze odbywał się w Wielkanocny Poniedziałek. Młodzi chłopcy wozili po wsi żywego koguta, na bogato przystrojonym, dwukołowym wózku, do którego był przywiązany ptak. Na początku wykorzystywano żywego koguta, którego wcześniej karmiono ziarnem namoczonym w spirytusie.
- Dzięki temu był bardziej podatny na wszelkie zabiegi wokół niego, nie wyrywał się. Zdolny był jedynie do głośnego, charakterystycznego piania, któremu przypisywano znaczenie symboliczne. W ten sposób obwieszczał wiosce zmianę pogody na wiosenną - mówi Justyna Łomża, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej w Lubochni. Zazwyczaj z kurkiem dyngusowych chodzili kilkunastoletni chłopcy, którzy poza samym wózkiem, mieli przy sobie wodę, którą polewali panny. Rytuał miał za zadanie skojarzyć młode pary i zapewnić rodzinom zdrowie. Lejąc wodę, wyśpiewywano piosenki. Lubocheńska młodzież była w tym roku ubrana w regionalne stroje i przeszła całą niemalże 4 kilometrową wieś aby pokazać mieszkańcom zwyczaj chodzenia z kurkiem po dyngusie. Było kolorowo i wesoło.
J.D.



Komentarze