Trwa przebudowa ulicy, a mieszkańcy czasem tracą cierpliwość. W związku z pracami w okolicy nie ma gdzie zaparkować. Zrobiło się też niebezpiecznie.
Kompleksowy remont ulicy potrzebny był od dawna. Zły stan nawierzchni groził uszkodzeniem zawieszenia samochodu. Ze względu na znajdujące się tam bloki, firmy usługowe, lokale gastronomiczne ulica była też maksymalnie obłożona zaparkowanymi autami. Czasem kierowcy stawiali je tak, że inni mieli trudności z wyjechaniem i manewrowaniem. Poruszanie się po Browarnej utrudnia też fakt, że jest to ślepa ulica. Czy po trwającym remoncie będzie lepiej? Oby, zwłaszcza że funkcjonowanie mieszkańców ul. Browarnej i osób jeżdżących i zatrzymujących się w tej okolicy jest teraz jeszcze trudniejsze. – Często załatwiam różne sprawy w pobliżu. Widzę, że to, co się dzieje przy I LO, przypomina armagedon. W godzinach szczytu jedzie non stop sznur aut, nie ma jak wyjechać z ul. Bohaterów 14 Brygady, nie ma gdzie zaparkować. Ludzie przechodzą przez pasy na ul. Mościckiego z duszą na ramieniu – zauważa jeden z mieszkańców.
Obecnie trzeba jeszcze bardziej uważać, chociażby ze względu na to, że przy ul. Browarnej pracuje ciężki sprzęt. Zadanie obejmuje budowę nowej nawierzchni bitumicznej, chodników, kanalizacji deszczowej oraz oświetlenia. Prace wiążą się ze zmianami w organizacji ruchu, a kierowcy i mieszkańcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Ulica jest rozkopana i nie ma wjazdu. – Obecnie prowadzone są prace związane z budową kanalizacji deszczowej. Inwestycja, zgodnie z zawartą umową, zakończy się w drugiej połowie września – informuje Joanna Budny, rzeczniczka prasowa UM.
Problem z postawieniem auta (i jak mówią mieszkańcy – z mandatami) jest też na tyłach osiedla Browarna, przy ulicy Ligi Morskiej i Rzecznej obok boiska Lechii. Parkingi wszędzie są zapchane i kierowcy stają jak popadnie.
J.D.



Komentarze