Protesty, sprzeciwy, tysiące wniosków z uwagami, a później miesiące oczekiwań. W końcu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wprowadziła korekty w przebiegu trzech wariantów przyszłej drogi ekspresowej nr 12 Łódź–Tomaszów–Kozenin. – Obecnie są prezentowane na spotkaniach z lokalnymi samorządami. Za około dwa tygodnie pojawią się na stronie internetowej projektanta i każdy będzie mógł się z nimi zapoznać – mówi nam Marcin Amróz, dyrektor łódzkiego oddziału GDDKiA. Czy te zmiany będą zgodne z oczekiwaniami mieszkańców? Udało nam się ustalić szczegóły nowych wariantów trasy.
2,5 roku temu GDDKiA powierzyła Transprojektowi Gdańskiemu opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (za 32 mln złotych) z elementami koncepcji programowej dla nowej drogi ekspresowej nr 12, która ma połączyć węzeł Łódź-Południe (A1/S8) z węzłem Kozenin (dopiero ma powstać u zbiegu S12 i S74). Wybrano przebieg drogi w korytarzu południowym. Warianty przedstawiane na konsultacjach społecznych w październiku 2024 r. i marcu 2025 r. spotkały się z falą krytyki. Do projektanta wpłynęły tysiące wniosków z uwagami i sprzeciwami. Organizowano protesty. Zaproponowana trasa tranzytowa była dużym obciążeniem dla miejscowości położonych na południe od Tomaszowa (Wąwału, Wiaderna czy Smardzewic), ale również dzielnic miejskich, tj. Józefów czy Nagórzyce. Protestujący podnosili też argumenty środowiskowe.
Projektant zaproponował poprowadzenie trasy w pobliżu Grot Nagórzyckich, Rezerwatu Przyrody Niebieskie Źródła, Lasów Smardzewickich (to obszary Natura 2000) czy Ośrodka Hodowli Żubrów w Smardzewicach (należącego do Kampinoskiego Parku Narodowego).
Przez ostatnie miesiące próbowaliśmy się dowiedzieć, czy i jak uwagi mieszkańców zostaną ujęte w korekcie przyszłej trasy. – Projektant uwzględnił szereg sugestii lokalnej społeczności, w tym tych dotyczących usytuowania trasy względem terenów zabudowanych. Projektowana droga nie będzie ingerowała we wskazane tereny turystyczne i chronione przyrodniczo – zapewniał nas Maciej Zalewski, rzecznik prasowy GDDKiA w Łodzi.
W końcu wprowadzono korekty w trzech wcześniej zaproponowanych wariantach przebiegu trasy w korytarzu południowym. Obecnie zmiany są przedstawiane na spotkaniach inwestora i projektanta z przedstawicielami lokalnych samorządów. Za około dwa tygodnie skorygowane mapy zostaną opublikowane na stronie internetowej projektu.
Jak udało nam się ustalić, największą zmianą będzie przesunięcie węzła Studzianki (na S8) w kierunku Piotrkowa Tryb. – Odsunięty zostanie bardziej w kierunku południowym od istniejącej zabudowy – zaznacza M. Amróz.
Przebieg S12 przez Nagórzyce we wszystkich trzech wariantach też poddano korektom, ale nieznacznym. Natomiast trasę w okolicach Wąwału odsunięto nieco od zabudowy na południe, ale we wszystkich trzech opcjach będzie przebiegać na północ od wyrobisk kopalni "Biała Góra" (przy trasie Tomaszów –Smardzewice). Projektant tak je wytyczył, aby nie wchodziły w złoża piasku. Dalej na północ w kierunku miasta wydobycie nie będzie już prowadzone. Przyszła trasa przebiegać będzie w odległości ponad kilometra od Smardzewic, omijając tereny zurbanizowane. – Prowadzimy inwentaryzację przyrodniczą na terenach, na których zaproponowano przebieg drogi ekspresowej – mówi dyrektor łódzkiego oddziału GDDKiA. Jest ona niezbędna do raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Wniosek o decyzję środowiskową inwestor chce złożyć w II kwartale przyszłego roku. Czy to będzie ostateczny przebieg trasy? Możliwe będą jeszcze korekty rozwiązań technicznych w ramach trzeciej tury spotkań z mieszkańcami, ale to dopiero po uzyskaniu decyzji środowej (najwcześniej w 2028 r.).
To bardzo optymistyczny scenariusz. Jednak przykład Sulejowa i przekładanej od lat budowy drogi ekspresowej przez to miasto pokazuje, że terminy mogą się przesunąć. Już ponad dekadę GDDKiA czeka na zgodę od przyrodników na budowę "eski" na południe od Piotrkowa Tryb. Droga od A1 do węzła w Kozeninie (i dalej w kierunku Kielc) została ostatecznie określona jako S74. Od Kozenina w kierunku Opoczna i Radomia jako S12. Protesty mieszkańców Sulejowa, tereny Natura 2000 i szereg innych czynników powodują, że przygotowywana dokumentacja ciągle jest kwestionowana i korygowana. Już 7 lat temu Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi wydał decyzję środowiskową dla tego odcinka, ale rok później Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wezwał inwestora do uzupełnienia dokumentacji. – Musieliśmy ogłosić dodatkowy przetarg i poczekać, aż wykonawca przygotuje niezbędne materiały. Pod koniec 2024 r. mogliśmy w końcu przekazać dokumentację. Aktualnie GDOŚ ocenia materiały, do których regularnie składamy wyjaśnienia. Liczymy, że decyzja środowiskowa stanie się ostateczna jeszcze latem tego roku – dowiadujemy się w łódzkim oddziale GDDKiA.
(fot. GDDKiA)
ag



Komentarze