...może powstać w Twardej w pobliżu rozbudowującego się osiedla. Pojawili się inwestorzy, chcący zbudować aż siedem budynków inwentarskich, w których ma być prowadzony chów kur. – Wcześniej mówiło się tylko o dwóch takich obiektach. Będzie smród, hałas. Jak mamy tutaj żyć!? Nie zgadzamy się na to! – protestują mieszkańcy.
Ten temat poruszyli po raz pierwszy rok temu, gdy pojawiła się informacja o planach budowy kurników w pobliżu nowego osiedla. Chodzi o okolice ulicy Południowej, która prowadzi w kierunku Bukowca nad Pilicą (wcześniej jest granica z powiatem opoczyńskim). Po lewej stronie odchodzą od niej przecznice. Nowe ulice, wzdłuż których budowane są domy. Ludzie przenoszą się tutaj z bloków w Tomaszowie, a nawet z większych miast. Cisza, spokój, wymarzone miejsce do życia. – To osiedle jest elementem tzw. miejskiej sypialni. Podobne powstają w Treście, Wąwale. Smardzewicach czy w innych miejscowościach wokół Tomaszowa – mówi jeden z mieszkańców Tresty.
-
Będą smrodzić i hałasować pod oknami
Sielanka może jednak niebawem się skończyć. Jeden z lokalnych przedsiębiorców wpadł na pomysł, żeby w obrębie ul. Cegielnianej (to jedna z przecznic ul. Południowej) zbudować dwa budynki inwentarskie do chowu kur z całą infrastrukturą towarzyszącą w "zabudowie zagrodowej" (tak zostało to zdefiniowane): kotłownią, silosami na paszę, zbiornikami na ścieki, składem opału i ujęciem wody oraz pozostałym zapleczem.
Przez ostatnie lata (zaczął w 2016 r.) inwestor starał się o niezbędne pozwolenia. W końcu gmina Tomaszów po uzgodnieniach z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Łodzi i po uzyskaniu opinii tomaszowskiego sanepidu wydała decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych dla tej inwestycji. W ubiegłym roku została wydana decyzja o warunkach zabudowy. To oznaczało zgodę na lokalizację inwestycji w pobliżu osiedla mieszkaniowego. – Przecież w naszej miejscowości jest już prowadzona hodowla kur na dużą skalę przy drodze wyjazdowej z Twardej do Karolinowa. Jak stamtąd zawieje, to smród jest nie do wytrzymania. A teraz chcą zbudować kurniki 200 metrów od naszych domów! – denerwował się jeden z mieszkańców ul. Cegielnianej.
-
Protest odrzucony, ale walczą dalej
Razem z sąsiadami postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Złożyli pismo do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO uwzględniło ich rację, co oznaczało cofnięcie decyzji o warunkach zabudowy. Procedura budowy kurników została wstrzymana, ale tylko na kilka miesięcy. Po skorygowaniu dokumentacji i wydaniu kolejnej decyzji mieszkańcy jeszcze raz złożyli protest do SKO. Tym razem został odrzucony. Decyzja o warunkach zabudowany została uznana przez SKO za zasadną. – Nie składamy jednak broni. Piszemy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Najlepiej by było, gdyby ta inwestycja została przeniesiona w inne miejsce. Przecież terenów w okolicach, gdzie w pobliżu nie ma zabudowań, nie brakuje – twierdzą mieszkańcy.
Jednak inwestor nie zamierza zmieniać lokalizacji. Ma pozwolenia, na które długo czekał. Jeśli dostanie też pozwolenie na budowę, ruszy z pracami.
-
Nie dwa, ale siedem kurników
Podczas spotkania w ubiegłym tygodniu mieszkańcy dowiedzieli się, że w ich miejscowości mogą powstać kolejne kurniki. Dwaj następni inwestorzy są zainteresowani budową pięciu budynków inwentarskich do chowu drobiu w okolicach ul. Źródlanej (czyli też w pobliżu tego rozbudowującego się osiedla). Najpierw muszą przejść całą drogę administracyjną. Jeden z przedsiębiorców stara się o decyzję środowiskową, w przypadku drugiego postępowanie jest jeszcze w zawieszeniu.
Pod uwagę powinny być wzięte względy przyrodnicze. Tereny w obrębie ul. Cegielnianej i Źródlanej w Twardej to otulina Sulejowskiego Parku Krajobrazowego, czyli obszar chroniony, na którym zgodnie z uchwałą Sejmiku Województwa Łódzkiego nie mogą być realizowane przedsięwzięcia znacząco oddziałujące na środowisko. Jeden z mieszkańców zapowiedział, że ściągnie do Twardej przyrodników, którzy zbadają temat. Inny zaproponował, żeby w tej sprawie zwołano referendum. – Hałas, nieznośny zapach, zanieczyszczenie. Dlaczego mamy się na to zgodzić? Wielu z nas zainwestowało oszczędności życia w zakup działki czy budowę domu. Gdy powstaną tutaj kurniki, to wartość nieruchomości znacznie spadnie – twierdzą protestujący.
Władze gminy starają się tonować nastroje. – Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi na każdym etapie tej inwestycji, zarówno w kwestiach środowiskowych, jak i planistycznych. Kluczowe będą uzgodnienia z marszałkiem wojewódzka, sanepidem i Wodami Polskimi. Odległość od zabudowań wynosiłaby średnio 400–600 metrów, a zdaje się, że w jednym przypadku 200 m. Dużo dyskusji wywołuje szerokość dróg dojazdowych (4,5 m), co może być uciążliwe dla mieszkańców – mówi Sławomir Bernacki, wójt gminy Tomaszów Maz.
Fot.poglądowe topagrar.p
ag



Komentarze