O projekcie hali w Tomaszowie mówi już cała siatkarska Polska. Wszyscy dziwią się, dlaczego miasto z aspiracjami do gry w PlusLidze chce budować obiekt, który nie spełnia tych wymogów. Inne siatkarskie miasta, które budują (albo już zbudowały) takie obiekty, od dawna wiedziały o słynnych już 12,5 metra wysokości. Tylko do władz Tomaszowa takie informacje nie dotarły. Nikt z naszych decydentów nie zainteresował się, żeby je zdobyć.
– Siatkarze mają grać w PlusLidze. Za rozwojem infrastruktury muszą przyjść wyniki sportowe. Chcemy, żeby zostały zrealizowane w perspektywie trzech lat – mówił w rozmowie z nami Tomasz Łuczkowski, prezes Tomaszowskiego Centrum Sportu. Takie plany wielokrotnie roztaczał też prezydent Marcin Witko. Do budowy nowego kompleksu sportowego (z halą dla siatkarzy) przy ul. Nowowiejskiej miasto (patrz jego mieszkańcy) będzie musiało dołożyć ponad 50 milionów złotych. Dotacja na ten cel ze środków zewnętrznych wynosi tylko 30 mln zł, natomiast koszt realizacji inwestycji to ponad 81 mln zł (taka była najtańsza oferta w przetargu). To będzie jeszcze bardziej obciążające budżet miasta zadanie niż budowa Areny Lodowej. Ta kosztowała około 50 mln zł (przy 20 mln dotacji). Kolejne miliony co roku miasto dokłada do utrzymania obiektu.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze