Od pełnego otwarcia rynku energii elektrycznej minęło już wiele lat. Można kupować energię elektryczną, u kogo tylko się chce, a sprzedawców nie brakuje. Nasze samorządy więc od dawna organizują przetargi na dostawy prądu, z których wynikają duże oszczędności. Takie postępowanie zakończyło się właśnie w tomaszowskim powiecie.
Do przetargu na "Zakup energii elektrycznej na potrzeby Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Mazowieckim" do 10 października wpłynęło aż 7 ofert. Najtańszą z ceną 480.438 zł przedstawiła Synergia Polska Energia w Warszawie. Niewiele droższe są Unimot Energia i Gaz w Warszawie (490.917,60 zł) oraz Respect Energy SA w Warszawie (491.699,88 zł). Pozostałe oferty były powyżej pół mln zł. Powiat na sfinansowanie zamówienia zaplanował 800.000 zł. Przetarg został rozstrzygnięty dopiero 30 października. Wygrała Synergia Polska Energia.
Ceny zakupu energii elektrycznej są obecnie kształtowane przez rynek i są mocno zróżnicowane. W przetargach oszczędności sięgają 40 procent, jak to jest obecnie w przypadku naszego starostwa. Jest więc o co walczyć.
W wielu rejonach Polski powstają minigrupy zakupowe, złożone z samorządowych jednostek organizacyjnych. To daje wręcz milionowe oszczędności. Nasz powiat kupuje jednak prąd tylko dla swojej siedziby, choć w sumie jest sporym odbiorcą energii elektrycznej. Zakres zamówienia obejmuje kupno prądu tylko dla Starostwa Powiatowego, parkingu wielopoziomowego i oświetlenia ulicznego od strony ul. św. Antoniego i ul. Szkolnej.
Tymczasem powiat ma kilka szkół z halami sportowymi i Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy oraz Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w dawnej budowlance. Jest dom dziecka i są trzy domy pomocy społecznej. O szpitalu już nie wspominając. Gdyby tak dla nich wszystkich wybrać jednego operatora dostaw prądu z pewnością byłoby jeszcze taniej. Dlaczego tego nie zrobiono? Może starosta wyjaśni.
(poż)



Komentarze