Po latach starań miasto dostało zgodę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na zdjęcie z rejestru zabytków sypiącego się drewniaka przy ul. Mireckiego. – Na najbliższej sesji Rady Miejskiej będziemy zabezpieczać środki na jego wyburzenie – mówi Joanna Budny, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta.
Drewniak przy ul. Mireckiego pół wieku temu został wpisany do rejestru zabytków ze względu na wartość historyczną i architektoniczną. Przez kolejne dziesięciolecia w budynku administrowanym przez Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego mieszkali lokatorzy. Z czasem zaczął się sypać i ze względów bezpieczeństwa mieszkańcy musieli się z niego wyprowadzić. Zarządca nieruchomości miał związane ręce. Inwestowanie w ruderę z zapadniętym dachem mijało się z celem, a konserwator nie chciał się zgodzić na rozbiórkę. W opinii ekspertów budynek nadal przestawiał zabytkową wartość ze względu na... oryginalną bryłę, częściowy wystrój elewacji, pierwotną konstrukcję dachu i w znaczniej mierze historyczną stolarkę okienną i drzwiową – jak argumentowano w sporządzonej w ubiegłym roku ekspertyzie.
Konserwatorzy uznali, że rudera nie utraciła wartości historycznej, architektonicznej i naukowej. Zalecili właścicielowi (miastu Tomaszów) podjęcie prac konserwatorskich, czyli renowację obiektu. Na taki krok rzecz jasna się nie zdecydowano.
Okna i drzwi pozabijano płytami i dechami (na pewno nie historycznymi). Z dachu po ostatnich pożarach niewiele już zostało. Siding (tego materiału nie znano jeszcze w XIX w.) z elewacji zaczął odpadać. A cała bryła jest tak niestabilna, że mocniejszy podmuch wiatru może spowodować, że wszystko się rozsypie. Tak zniszczony drewniak powinien już dawno zostać zrównany z ziemią. – Nie wiem, na jakiej podstawie ten obiekt został objęty ochroną konserwatorską. Jest dużo młodszy (co najmniej o 70 lat), niż wskazuje na to karta zabytku, która mówi o jego ponad 200-letniej historii – przekonywał w rozmowie z nami Marian Fronczkowski, tomaszowski regionalista.
Wielokrotnie urzędnicy magistratu występowali z prośbą o zdjęcie ochrony z ruiny. – Przedstawialiśmy, w jakim stanie jest budynek. Długo czekaliśmy na zielone światło. W końcu udało się uzyskać zgodę z MKiDN na wyłączenie obiektu z rejestru zabytków – informuje rzeczniczka prasowa prezydenta Tomaszowa.
Wkrótce rudera zostanie wyburzona. Po ostatnich opadach deszczu drewniak jest nasiąknięty wodą jak gąbka. Może w każdej chwili runąć. Wchodzenie na teren posesji jest bardzo niebezpieczne.
ag



Komentarze