– Już prawie 10 lat temu i do tej pory nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nadal jeździmy po wyrwach i błocie. A po takich opadach jak ostatnio, to jesteśmy odcięci od świata – mówią mieszkańcy ulic Kotlinowej i Starowiejskiej w Nagórzycach.
W 2016 r. na spotkaniu Marcina Witko z mieszkańcami Nagórzyc poruszany był temat przebudowy tych ulic. Sprawa wracała jeszcze kilkakrotnie. – Czekamy dalej. Inne drogi w mieście są utwardzane, przebudowywane, a nasza dzielnica jest ciągle pomijana, traktowana w innych kategoriach – denerwują się nasi rozmówcy. Kotlinowa to ulica prowadząca od drogi powiatowej (ul. Pod Grotami). Zaczyna się przed tzw. Pocieszną Górką. Plany jej przebudowy sięgają co najmniej dekadę wstecz, ale do tej pory mieszkańcy nie doczekali się nawet nawierzchni z jomb. Po ostatnich opadach deszczu trudno nią było przejechać.
– Wyrwa na wyrwie. Koła grzęzną. A przecież jakoś musimy dojechać na zakupy, do pracy czy do lekarza. A służby ratunkowe jak mają po takim błocie do nas dojechać w razie potrzeby? – rozkłada ręce jeden z mieszkańców.
Droga pod ich domami jest rzeczywiście w fatalnym stanie. – Czasami przyjadą drogowcy i połatają dziury, ale tylko do skrzyżowania z ul. Starowiejską. Dalej już nic nie robią, a tam przecież też są domy mieszkalne – dodaje inny.
MMieszkańcy skarżą się również na brak oświetlenia przy ich posejach. – Tymczasem w Ludwikowie, dzielnicy pana prezydenta, ulice oświetlone są jak w Las Vegas – dodają.
Wzdłuż ul. Kotlinowej miała powstać ścieżka rowerowa prowadząca nad Pilicę i dalej do zapory. Droga dla cyklistów mogłaby również skręcać w Starowiejską (też wymagającą przebudowy). Wtedy rowerzyści wyjeżdżaliby na ul. Nagórzycką, gdzie jest wytyczony ciąg pieszo-rowerowy, który prowadzi wzdłuż drogi powiatowej niemal do tamy.
Nowy układ drogowy w Nagórzycach ma być przygotowany po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania dla tych terenów. Potrzebne będzie też porozumienie ze wspólnotą gruntową. Budowa nowych dróg będzie wymagała przejęcia jej terenów. – Słyszymy o tym od lat. Utwardzenie drogi i zbudowanie dojazdu do posesji to obowiązek zarządcy drogi. A my przecież jesteśmy tomaszowianami, płacimy podatki. A może nasza dzielnica jest już spisana na straty? W końcu jest przyzwolenie władz miasta na budowę S12 w okolicach Nagórzyc. Ludzie od jakiegoś czasu zaczęli wystawiać domy na sprzedaż – denerwuje się nasz rozmówca.



Komentarze