Tomaszowskimi wodociągami nie musi płynąć "piliczanka". Jest nadzieja, że już za 2 lata do części naszych domów będzie dostarczana woda znakomitej jakości, prawie że mineralna, z ujęć głębinowych. Taka woda jest pod naszymi nogami w utworach górnojurajskich, do których Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej dowiercił się przed dwoma laty. Budowa nowych stacji uzdatniania wody to bardzo kosztowna inwestycja, ale to się w Tomaszowie już zaczęło dziać.
Większość tomaszowian – za wyjątkiem mieszkańców Ludwikowa i Białobrzegów oraz Nagórzyc – co dzień pije wodę rzeczną, która w wodociągach na terenie Tomaszowa płynie z ujęcia powierzchniowego na Pilicy na osiedlu Brzustówka. W dodatku wodę z "naszej" rzeki musimy kupować od łódzkich wodociągów, bo Tomaszowski Zakład Produkcji Wody przy ul. Jana Pawła II nie należy do miasta. Zatem już dawno pojawiły się głosy, że należy uniezależnić się od Łodzi. W tym celu powinno się wykopać kilka potężnych studni głębinowych, bo pod nogami mamy złoża jurajskie, czyli znakomitą wodę.
I w tym kierunku władze Tomaszowa zmierzają od kilku lat. – Własne studnie głębinowe to dla nas jedno z działań priorytetowych. Dzięki nim uniezależnimy się od zewnętrznych czynników, dyktujących nam ceny wody – stwierdził już dawno prezydent miasta Marcin Witko.
Obecnie Zakład Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej rozpoczął potężną inwestycję, która w przyszłości ma całkowicie zmienić gospodarkę wodną w Tomaszowie. Jak informuje prezes Maria Chilińska, spółka dawno opracowała kompleksową dokumentację projektowo-kosztorysową budowy i przebudowy sieci wodociągowej w Tomaszowie. Teraz nadszedł czas działania.
Już w końcu 2024 roku ZGWK zawarł umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie na dofinansowanie w formie pożyczki inwestycji pn. "Budowa stacji uzdatniania wody dla miasta Tomaszowa Mazowieckiego wraz z ujęciami głębinowymi". Koszt realizacji przedsięwzięcia oszacowano na 73,8 mln zł. Pożyczka sięgnie 60 mln zł. Konkretne działania w kierunku realizacji tego planu rozpoczęto w 2022 roku, a po roku na działce przy ul. Milenijnej wykonano hydrogeologiczny otwór badawczo-rozpoznawczy S-13 dla ujęcia wody podziemnej z utworów górnojurajskich. Okazało się, że wydajność pokładów wodonośnych jest wystarczająca na ujęcie głębinowe, a woda nadaje się do picia bez specjalnego uzdatniania. Rozwiercenie i zabudowa otworu sięgnęła głębokości 275 m.
Następnie ZGWK uzyskało decyzję w sprawie zatwierdzenia dokumentacji hydrogeologicznej, ustalającej zasoby ujęcia dla tego odwiertu na 80 m3/h. Otwór badawczy decyzją marszałka województwa łódzkiego stał się otworem eksploatacyjnym, czyli pierwszą miejską studnią głębinową w tamtym rejonie Tomaszowa. Następnym krokiem było ogłoszenie przetargu na "Kompleksowe wykonanie trzech studni głębinowych dla Stacji Uzdatniania Wody – Milenijna w Tomaszowie Mazowieckim". Wpłynęły dwie oferty. Najlepszą przedstawiła firma Eko-Living Adriany Kolasy z Krakowa. Opiewała na kwotę 5.642.994 zł brutto. ZGWK na sfinansowanie zadania zamierzał przeznaczyć 5.767.470 zł . Najtańsza oferta mieściła się w tej kwocie. Plac budowy został przekazany wykonawcy 6 grudnia 2024 r.
Dwie nowe studnie o symbolach S-11 i S-11A (studnia awaryjna) powstały na działce przy ul. Warszawskiej. Natomiast przy ul. Milenijnej wywiercono drugą studnię S-12. Głębokość każdego otworu wynosi ok. 280 m i ma wydajność 100 m3/h.
Wiercenia zakończono w końcu lipca tego roku. W sierpniu w każdym otworze przeprowadzono zabieg udrożniania air-lift, następnie pompowanie oczyszczające i pomiarowe. Po jego zakończeniu odbyło się pompowanie zespołowe dla wszystkich czterech studni: S-11, S-11A, S-12 i S-13.
Badania jakości wody podczas pompowania i samowypływu wykazały, że jest to woda słodka o zawartości substancji rozpuszczonych 408 mg/l typu. Pod względem fizykochemicznym nie odpowiada ona jednak wymogom stawianym w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Zawiera bowiem fluorki w ilości 1,78–1,88 mg na litr przy normie 1,5 mg F/l. W związku z tym wymaga uzdatnienia. Budowa stacji uzdatniania zaplanowana jest wstępnie na przyszły rok.
Dodajmy, że w ubiegłym roku powstało "Opracowanie kompleksowej dokumentacji projektowej w zakresie budowy i przebudowy sieci wodociągowej dla lewobrzeżnej części miasta Tomaszowa Mazowieckiego z ujęcia wody Białobrzegi". Zakłada ona budowę wodociągu o długości ok. 1300 m, łączącego ujęcie wody w Białobrzegach z lewobrzeżną częścią miasta. Uzyskano już decyzję o lokalizacji celu publicznego, a w trakcie procedowania jest pozwolenie wodnoprawne na przejście wodociągiem pod rzeką Pilicą.
Ujęcie przy ul. Wilczej 83, z którego również płynie woda z utworów jury górnej, istnieje od czerwca 1996 roku. Po blisko 30 latach eksploatacji przeszło potężną modernizację. Wydajność unowocześnionej studni S-5 to 50,3 m3/h.Nie oznacza to jednak, że jurajska woda szybko trafi do większości naszych domów. Idea studni głębinowych jest atrakcyjna, ale to inwestycja bardzo kosztowna. Według planów będzie zrealizowana do końca 2027 r.
Na dziś Tomaszów ma zapewnione całkowite pokrycie potrzeb mieszkańców, nie ma żadnych ograniczeń w zużyciu wody. Obecnie nasz system zaopatrzenia w wodę oparty jest na trzech ujęciach. Miasto aż w 92,87% zaopatrywane jest z łódzkiego ujęcia na Pilicy, w 6,61% z ujęcia głębinowego w Białobrzegach oraz w 0,52% z ujęcia gminy Tomaszów dla osiedla Nagórzyce. Ujęcie Milenijna ma zapewnić zdrową wodę dla mniej więcej połowy mieszkańców. Pozostali będą musieli poczekać na kolejne studnie.



Komentarze