Nie autobusem, ale nowiutką škodą. – Urząd Miasta korzysta z tego samochodu na zasadzie najmu od Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego – wyjaśnia Joanna Budny, rzeczniczka prezydenta miasta.
Škoda superb wyprodukowana w 2024 r. ma około 20 tysięcy kilometrów przebiegu. Tabor służb prezydenta uzupełniają jeszcze dwa inne pojazdy. Druga škoda, która ma na liczniku prawie 340 tys. km. – Przebieg za ubiegły rok wynosił niespełna 19 tys. kilometrów. Samochód ten został zakupiony przez urząd w marcu 2012 r. – wyjaśnia J. Budny. Jest jeszcze kia ceed z 2007 r. (z przebiegiem łącznym prawie 190 tys. km, a w ubiegłym roku 7 tys. km). – Ten samochód został nabyty w drodze spadku – dodaje rzeczniczka prezydenta.
Od 1998 r. w Urzędzie Miasta zatrudnionych jest dwóch kierowców. – Od tego czasu do dziś nic w tym zakresie nie uległo zmianie - mówi J. Budny. Samochodami służbowymi oprócz samych kierowców jeżdżą również inni pracownicy. – Tacy, którzy posiadają do tego stosowne uprawnienia – zaznacza rzeczniczka.
J. Budny zapewnia, że te samochody wykorzystywane są wyłącznie do celów służbowych. Przede wszystkim jako środek transportu w dojeździe do urzędów: Regionalnej Izby Obrachunkowej, Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Wojewódzkiego, ministerstw, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Banku Gospodarstwa Krajowego.
Z pojazdów korzystają również urzędnicy Wydziału Ewidencji Ludności (zajmują się dowodami osobistymi czy meldunkami), Wydziału Ochrony Środowiska i Klimatu (dokonują oględzin w terenie), Wydziału Obsługi Administracyjnej i Informatycznej (na zakupy - rzecz jasna rzeczy biurowych do urzędu), a także Wydziału Audytu i Kontroli oraz Wydziału Podatków i Opłat.
Sam prezydent korzysta zarówno z samochodu z kierowcą, ale również jeździ nim osobiście. – Tutaj nie ma reguły. Wszystko zależy od sytuacji: czy dostępny jest kierowca, jaka jest długość podróży itd. – informuje J. Budny.
Rzeczniczka prezydenta miasta zapewnia, że koszty eksploatacji i amortyzacji tych pojazdów ponosi Urząd Miasta. W 2024 r. na paliwo do samochodów służbowych UM wydano 29,2 tys. złotych, a w tym roku już 17,2 tys. zł. – Urzędnicy codziennie wykonują po kilkanaście wizyt do instytucji zewnętrznych – kontrolujących, oględzin miejsc, kontroli czystości czy w reakcji na zgłoszenia mieszkańców itd. Samochody zapewniają możliwość szybkiej reakcji. Choć i tak zdarza się, że są "kolejki" – twierdzi J. Budny.
ag
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: www.skoda.pl



Komentarze