Zdarzenie na łuku drogi pomiędzy Inowłodzem i Teofilowem wyglądało przerażająco. Kierowcy obu pojazdów trafili do szpitala. Na szczęście ich życiu nic nie zagraża.
Był czwartek, 11 września około godz. 9.15. 28-letni mężczyzna kierujący MAN-em jechał w kierunku Spały. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. – Zjechał na przeciwległy pas i doprowadził do zderzenia z pojazdem ciężarowym tej samej marki, którym kierował 58-letni mężczyzna – relacjonuje rzeczniczka tomaszowskiej policji.
Siła uderzenia była tak duża, że zostały rozbite kabiny obu ciężarówek. – Jednym z pojazdów była cysterna przystosowana do przewozu materiałów łatwopalnych. Na szczęście okazała się pusta – dodaje ogn. Łukasz Rogulski.
Na miejscu interweniowały dwa zastępy PSP oraz OSP z Inowłodza i Królowej Woli. Z pomocą rannym kierowcom pospieszyły też Zespoły Ratownictwa Medycznego z Opoczna i Rzeczycy. – Do jednego z nich strażacy musieli wykonać dostęp za pomocą sprzętu hydraulicznego – wyjaśnia ogn. Ł. Rogulski.
Jeden z kierujących został przewieziony do szpitala w Tomaszowie, a drugiego hospitalizowano w Opocznie. Obaj mieli obrażenia nóg. Przez długi czas po wypadku droga była zablokowana.
Policjanci na miejscu zabezpieczali ślady i przesłuchiwali świadków zdarzenia. Do wypadku doszło na wąskim odcinku DK nr 48 na niebezpiecznym łuku, na którym obowiązuje ograniczenie prędkości. To nie pierwsze zdarzenie w tym miejscu. Na mokrej nawierzchni (takie warunki panowały 11 września) nie trudno o utratę przyczepności, szczególnie pojazdem takich gabarytów. (Fot. PRM Opoczno)



Komentarze