
– uważa Marcin Sochoń, wiceprezes Stowarzyszenia "Wizna 1939". Łódzki wojewódzki konserwator zabytków dr Anna Michalak nie zgodziła się na prowadzenie prac pod posadzką kościoła św. Idziego w Inowłodzu. Poszukiwacze chcieli sprawdzić, czy spoczywają tam szczątki mjra Henryka Dobrzańskiego-Hubala. – Będziemy się odwoływać. Ta decyzja będzie przez nas zaskarżona – dodaje M. Sochoń.
Oral history o szczątkach Hubala
Stowarzyszenie "Wizna 1939" szuka w Inowłodzu szczątków majora Henryka Dobrzańskiego – dowódcy Wydzielonego Oddziału Wojska Polskiego (poległ 30 kwietnia 1940 r. w Anielinie) od 2016 r. Najpierw eksploratorzy prowadzili prace sondażowe na cmentarzu obok kościoła św. Idziego. Wykopane kości poddano badaniom antropologicznym i genetycznym. Po pięciu latach okazało się, że to nie Hubal.
Na inowłodzką nekropolię zaprowadziła ich pewna historia.
Wynikało z niej, że Hubal miał zostać pochowany w maju 1940 r. w grobowcu rodziny Kowalskich, a w 1949 r. jego szczątki przeniesiono pod mur okalający cmentarz. Pojawiła się też hipoteza, że miały być one przeniesione nie pod płot, ale do grobowca innej rodziny, a stamtąd do kościoła św. Idziego. Takie wersje słyszeliśmy też od mieszkańców Tomaszowa i okolic. – Babcia mi opowiadała, że w grobowcu naszej rodziny jest pochowany Hubal. Nie chciała spocząć z nim w jednej mogile. Dla jednych był bohaterem, dla innych wręcz przeciwnie. Dlatego jego ciało przeniesiono w inne miejsce. Myślę, że właśnie pod kościół – mówi jedna z osób.
Ta oral history, czyli historia mówiona, nie ma potwierdzenia w źródłach pisanych. Mimo to poszukiwacze próbowali dowieść jej prawdziwości.
Nie na cmentarzu, to pod kościołem?
W 2022 r. w jednej ze ścian romańskiej świątyni znaleziono szczątki ludzkie, ale nie majora Hubala. Eksploratorzy przekonywali, że w ścianie jest jeszcze krypta z kośćmi czaszki i miednicy. Jednak na ich wydobycie nie dostali pozwolenia. Na początku 2023 r. podjęli kolejny trop. Szukali szczątków Hubala pod posadzką kościoła św. Idziego. Bezinwazyjnie, przy użyciu georadaru. Natknęli się na trumnę (skrzynię) ze szczątkami ludzkimi. Zamierzali pójść jeszcze dalej. – Chcemy wykonać badania mało inwazyjne. Przez otwór o średnicy kilku milimetrów wprowadzić pod betonową posadzkę kamerę endoskopową. Nie zamierzamy ingerować w substancję kościoła – przekonywał Marcin Sochoń, rzecznik stowarzyszenia.
Naruszenie już popękanych (kiedyś w pobliżu prowadzone były prace górnicze) murów XI-wiecznej świątyni mogłoby doprowadzić do katastrofy budowlanej.
Jednak poszukiwacze znowu nie przekonali konserwatora zabytków. Decyzja wydana w październiku 2023 r. była odmowna. Minęły dwa lata, zmienił się konserwator zabytków w naszym regionie, ale nie stanowisko w tej sprawie.
Konserwator odmawia stowarzyszeniu. Czy IPN będzie szukał?
Stowarzyszenie "Wizna 1939" postanowiło spróbować ponownie. Jednak decyzja wydana na początku września br. również była odmowna. – Kolejny raz nasze działania są blokowane. Od lat mnożą się trudności. Tym razem (jak rozumiemy) pod względem konserwatorskim wszystko jest w porządku. A jedynym powodem odmowy do przeprowadzenia przez nas badań i wyjaśnienia sprawy jest Instytut Pamięci Narodowej – mówi nam wiceprezes stowarzyszenia. – Przecież IPN nie jest jedynym podmiotem uprawionym do tego typu poszukiwań. Decyzja Łódzkiego Konserwatora Zabytków jest sprzeczna z prawem. Dlatego będzie zaskarżana – dodaje.
To oznacza, że poszukiwania stowarzyszenia w Inowłodzu zostaną zawieszone na kilka lat. Rozpoznanie takich spraw zajmuje sądom dużo czasu. Czy IPN podejmie wcześniej jakieś kroki w kierunku odnalezienia szczątków Hubala? Zapytaliśmy o to w łódzkim oddziale Instytutu. Czekamy na odpowiedź. Pięć lat temu IPN szukał miejsca pochówku Hubala na cmentarzu w Kraśnicy (bez powodzenia). Będziemy przyglądać się tej sprawie i na bieżąco informować na naszych łamach o wynikach.



Komentarze