W 2000 r. gospodarzem pierwszych powojennych Dożynek Prezydenckich w Spale był Aleksander Kwaśniewski. Ćwierć wieku po tym wydarzeniu przyjechał (w niedzielę, 14 września) do Spały. Posadził dąb wolności i odsłonił pamiątkową tablicę. Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki zorganizował ogólnopolskie święto plonów w Warszawie.
Spała już pod koniec XIX w. stała się rezydencją carską, a w okresie międzywojennym władz państwa polskiego. Przyjeżdżał tutaj (w latach 1921–1922), jako Naczelnik Państwa, marszałek Józef Piłsudski. Z uroków miejscowości korzystał też prezydent Stanisław Wojciechowski. Natomiast dla prezydenta Ignacego Mościckiego Spała stała się drugim domem (po Zamku Królewskim). Na jego zaproszenie bywali tu członkowie rządu, dyplomaci, często z rodzinami.
Przerwana tradycja
W 1927 r. z jego inicjatywy zorganizowano pierwsze Dożynki Prezydenckie, na które zjechało około 10 tys. gości. – Rok później na spalskim święcie plonów było aż 38 tys. osób. Zbudowano nawet stadion, który mógł pomieścić 10 tys. obserwatorów – dodaje prof. M. Słoniewski. Ten obiekt razem z kuchnią oraz halą stanowiły później zaplecze do powstania Ośrodka Przygotowań Olimpijskich. I. Mościcki był gospodarzem dożynek do 1938 r.
Do przedwojennej tradycji wrócił w 2000 r. Aleksander Kwaśniewski, który był gospodarzem ogólnopolskiego święta plonów do 2005 r. – Pan prezydent był organizatorem dożynek, a ich inicjatorem ówczesny wicepremier i minister rolnictwa Roman Jagieliński. Przywrócenie tej tradycji miało wielkie znacznie dla Spały – przypomniał prof. M. Słoniewski.
Po kryzysie lat 90. miejscowość zaczęła się odbudowywać. Na pewno pomogła w tym reaktywacja dożynek, których gospodarzami byli również kolejni prezydenci: Lech Kaczyński (w 2009 r.) Bronisław Komorowski (w latach 2010–2014) i Andrzej Duda (od 2015 do 2019 r.).
Od 2020 r. Dożynki Prezydenckie organizowane są w Warszawie. 14 września gospodarzem kolejnych, o kameralnym charakterze (w Pałacu Prezydenckim), był Karol Nawrocki.
Sygnał ze Spały do Warszawy
Tego samego dnia do Spały przyjechał Aleksander Kwaśniewski, żeby uczcić 25. rocznicę reaktywacji spalskich dożynek. Wśród zaproszonych gości byli też: Hanna Mościcka-Grzesiak – stryjeczka wnuczka I. Mościckiego, Roman Jagieliński, były wicepremier i minister rolnictwa czy Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu.
W parku im. Prezydentów II RP były prezydent odsłonił tablicę upamiętniającą odnowienie tradycji dożynek w Spale. Posadził też dąb wolności oraz złożył kwiaty pod pomnikiem prezydenta I. Mościckiego.
Został przywitany bardzo uroczyście i entuzjastycznie (jak ćwierć wieku temu). Zaśpiewał dla niego Dziecięcy Zespół Ludowy "Cekinki". Byli też harcerze z Hufca Doliny Pilicy. Robert Papis, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej w Spale wręczył A. Kwaśniewskiemu potwierdzenie przyznania tytułu Honorowego Ambasadora Spały. Były prezydent odsłonił również wystawę poświęconą historii Dożynek Prezydenckich w Spale. Na zdjęciach sprzed lat mógł również odszukać siebie.
– Dla nas, mieszkańców gminy, to symboliczne wydarzenie. Dziękujemy panu prezydentowi za przybycie. Mamy nadzieję, że ten sygnał popłynie do kancelarii obecnego prezydenta i w przyszłym roku będziemy przygotowywać się do Dożynek Prezydenckich w Spale – stwierdził Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza.
Dożynki Prezydenckie powinny wrócić do Spały
– uważa też Aleksander Kwaśniewski, prezydent PR w latach 1995–2005, z którym podczas niedzielnego wydarzenia rozmawiał nasz dziennikarz Adrian Grałek.
Adrian Grałek: – Jak to się stało, że dożynki 25 lat temu wróciły do Spały?
Aleksander Kwaśniewski: – Przekonał mnie do tego Roman Jagieliński, czołowy działacz ludowy, wicepremier, minister rolnictwa. Z perspektywy lat cieszę się z tej decyzji. Spała okazała się świetnym miejscem na takie wydarzenia. Tutaj zawsze była atmosfera uroczystości. Klimat kościółka, nabożeństwa. Ważna była też praca ludzi z mojego otoczenia, którzy przykładali wielką wagę do organizacji tego wydarzenia. Chciałbym do tego wrócić.
– Co stoi na przeszkodzie?
– Polska jest krajem z wieloma osiągnięciami. Naszą wadą jest jednak brak szacunku do tradycji, nieprzejmowanie dorobku poprzedników, a wręcz jego przekreślanie. Jakaś zdolność przerywania historii, przekonanie, że zaczyna się od nas. Trzeba czerpać z tradycji (tak jak w przypadku spalskich dożynek). Zachować jej ciągłość. Niezależnie od poglądów czy przekonań to przecież część historii, z której możemy korzystać. Każde pokolenie, nowi liderzy polityczni mogą coś zmieniać, poprawiać, ale nie przekreślać. Mam nadzieję, że dożynki wrócą do Spały. Łączą przeszłość z teraźniejszą i przyszłością. Nowo wybrany prezydent RP jest z wykształcenia historykiem i powinien mieć poczucie historycznej wartości przeszłości.
Tutaj w Spale ludzie znają się na rzeczy, potrafią zorganizować taką imprezę. Są bardzo gościnni. Spała zawsze była miejscem ciepłym, na spacer, na grzyby, na odpoczynek.
– Spała była panu bliska, nie tylko ze względu na dożynki, ale również tradycje sportowe.
– Tak, zanim byłem prezydentem, pełniłem funkcję ministra sportu i byłem w Spale dosyć często. Obok Zakopanego i Cetniewa był to trzeci czołowy Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. Hasło "Dzięki Spale są medale" nie było przypadkowe. Spalski ośrodek miał duże zasługi w zdobywaniu sukcesów przez polskich sportowców.
– Szkoda, że przy takiej uroczystości pogoda nie dopisała.
– Pamiętam taką historię podczas jednej z pielgrzymek papieża Jana Pawła II do Polski. Był maj, a tylko 4 stopnie. Papież przyjechał z ciepłego Rzymu do zimnego Wrocławia (w 1997 r. – przyp. red.). Tak padało, że zalało instrumenty orkiestrze wojskowej i nie mogła grać na przywitanie. Papież zawsze klękał, żeby ucałować polską ziemię. Przygotowaliśmy mu ją w koszyczku, żeby nie musiał klękać w tych kałużach. W ratuszu mówię do Ojca Świętego, że staraliśmy się wszystko przygotować jak najlepiej, ale myśleliśmy, że pogoda jest w jego rękach. Spojrzał na mnie i powiedział: – Panie prezydencie, pan przecenia moje kontakty. Jeżeli papież powiedział, że on nie ma wpływu na pogodę, to i my się uśmiechnijmy. Pogoda jest w sercu.
ag



Komentarze