W weekend rozegrane zostały mecze siódmej kolejki jesiennej w grupie pierwszej III ligi.
Lechia grała już w piątek. 5 września pojechała do Wikielca, gdzie sprawiła niespodziankę. Podopieczni trenera Grzelaka, choć przez ponad godzinę grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla naszego bramkarza, wygrali. Powtórzyła się sytuacja sprzed roku w Tomaszowie, gdy lechici mimo tego, że od 38 minuty grali w dziesięciu, potrafili wygrać wysoko. Tym samym lechici zakończyli serię trzech porażek z rzędu, która zepchnęła nasz klub tuż nad strefę spadkową. Trzy punkty na wyjeździe dały awans do górnej połówki tabeli.
GKS Wikielec – Lechia Tomaszów 0:2 (0:0), gole: Orzechowski (57), Chwałowski (76). Czerwona kartka – Żyła (24 minuta za faul).
Skład Lechii: Marcin Żyła – Krystian Kolasa, Artur Dunajski, Marcin Orzechowski (71 Jakub Król), Filip Becht, Eryk Kaproń (71 Daniel Chwałowski), Kamil Szymczak (25 Mateusz Awdziewicz), Jacek Tkaczyk, Marcin Pieńkowski (90+1 Oliwier Dubicki), Mariusz Rybicki, Bartosz Bogus (90+1 Maksym Rosiński). Trener Bartosz Grzelak, asystent Kacper Giełzak, kierownik drużyny Ryszard Juda.
Jak informuje Dawid Saj, rzecznik prasowy Lechii, gospodarze od początku spotkania próbowali narzucić swój styl gry i groźnie atakowali. A tomaszowscy piłkarze musieli szybko zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem. W 24 minucie Żyła interweniował przed polem karnym i sfaulował rywala. Sędzia bez wahania pokazał naszemu golkiperowi czerwoną kartkę. Jego miejsce między słupkami zajął Awdziewicz, a boisko opuścił Szymczak. Od tego momentu gospodarze uzyskali wyraźną przewagę, jednak mimo mocnych ataków nie potrafili do przerwy pokonać dobrze grającej defensywy zielono-czerwonych.
Po zmianie stron gra potoczyła się po myśli podopiecznych trenera Grzelaka. W 57 minucie Kolasa z rzutu wolnego wrzucił piłkę w pole karne. Gospodarze wybili na na nasze lewe skrzydło, a tam Becht znakomicie zacentrował wprost na głowę Orzechowskiego, który otworzył wynik spotkania. Później Lechia nie tylko broniła swojej bramki, ale też wyprowadzała groźne kontry. A w 76 minucie potrafiła zadać drugi, decydujący cios. Po rzucie rożnym obrońca GKS-u wybił piłkę na linię pola karnego, a tam Chwałowski zdecydował się na strzał z woleja i potężnym uderzeniem nie dał szans golkiperowi gospodarzy. Wynik 0:2 utrzymał się do końca.
Inne wyniki: GKS Bełchatów – Ząbkovia Ząbki 3:6 (2:1), ŁKS Łomża – Olimpia Elbląg 3:0 (1:0), Jagiellonia II Białystok – Znicz Biała Piska 0:0, Broń Radom – Wigry Suwałki 2:0, KS Wasilków – Mławianka Mława 0:0, KS CK Troszyn – Widzew II Łódź 6:0 (1:0), Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Warta Sieradz 0:1 (0:0), Wisła II Płock – Legia II Warszawa przełożony na 17 września.
Tabela:
1. Ząbkovia 7 18 29-13
2. Łomża 7 18 20-7
3. Warta 7 15 13-6
4. Legia II 6 13 14-8
5. Świt 6 12 13-12
6. Wigry 7 12 13-13
7. Lechia 7 10 12-10
8. Wasilków 7 10 7-13
9. Wisła II 6 9 12-9
10. Wikielec 7 8 9-11
11. Olimpia 7 8 9-12
12. GKS 7 8 15-21
13. Troszyn 7 7 16-16
14. Broń 7 7 10-12
15. Widzew II 7 7 14-20
16. Mławianka 6 6 11-18
17. Jagiellonia II 7 5 7-13
18. Znicz 7 2 7-18
- W piątek mecz w Tomaszowie
W ósmej kolejce tomaszowscy piłkarze wystąpią w roli gospodarzy, a zagrają już w nadchodzący piątek. Lechia 12 września na płycie głównej stadionu im. Braci Gadajów zmierzy się z Bronią Radom. Spotkanie rozpocznie się o symbolicznej godzinie 19.23, upamiętniającej rok powstania RKS Lechia.
Historia pojedynków Lechii z Bronią 1926 jest już dość długa. Jak podaje strona internetowa klubu z Radomia, piłkarze spotykali się do tej pory 27 razy. Pierwsze mecze rozegrano już w latach 1954-1956. Dziesięć razy wygrywał tomaszowski klub, 9 razy górą była Broń, a osiem meczów zakończyło się podziałem punktów. W poprzednim sezonie było słabo. Lechia jesienią w Radomiu przegrała 0:1, a wiosną w Tomaszowie zremisowała 2:2.
fot. lechiatmpl
(poż)



Komentarze