– Jak można usunąć dorodne i zdrowe drzewa – napisał do nas zdenerwowany jeden z mieszkańców Spały, gdy zobaczył oznaczone do wycinki świerki przy planowanej inwestycji nad stawem. Po naszej interwencji inwestor odstąpił od tego zamiaru. – Drzewa zostaną, ścieżkę poprowadzimy wokół nich – zapewnił nas Bogdan Kącki, burmistrz Inowłodza. Sam deptak będzie z betonowej kostki, a nie z naturalnego podłoża. Inaczej się nie dało?
Spała jest w budowie od prawie dekady. Ta miejscowość turystyczna w ostatnim czasie bardzo się zmieniła dzięki prowadzonym inwestycjom. W centrum najpierw odmulono i zarybiono staw oraz zmodernizowano urządzenia hydrotechniczne jazu na rzece Gać. Powstał też deptak ze stylowymi barierkami przy turbinie i na grobli, która przechodzi w północną część zbiornika. Później zbudowano Sołtysówkę i miejsca targowe na placu oraz toaletę. A na wyspie poniżej jazu postawiono posąg prezydenta Ignacego Mościckiego z psem Lordem.
Projekt trzeciego etapu rewitalizacji centrum Spały był gotowy od kilku lat, ale gmina Inowłódz czekała na możliwość pozyskania środków unijnych. Ostatecznie na ten cel samorząd dostał ponad 6 mln zł dotacji. W przetargu wybrano wykonawcę, który złożył ofertę za 5,8 mln zł. Prace rozpoczęły się kilka tygodni temu.
Jednym z elementów miało być dokończenie budowy alei spacerowej wokół zbiornika. Wykonawca przygotował teren pod ścieżkę i okazało się, że na jej środku rosną piękne świerki. – Zostały oznakowane do wycinki. Przecież ten deptak można poprowadzić inaczej – denerwowali się mieszkańcy. Poprosili naszą redakcję o interwencję, a my zwróciliśmy się do władz gminy. – Nie ma zgody na wycięcie tych drzew. Rozmawiałem z wykonawcą i ścieżka będzie je omijać – zapewnia burmistrz Inowłodza.
Aleja będzie miała podłoże betonowe, a nie naturalne. – W ten sposób będzie wpisywać się w całość wykonanej wcześniej ścieżki z kostki po drugiej stronie zbiornika i na grobli – tłumaczy B. Kącki.
Burmistrz dodaje jeszcze, że w rewitalizowanym centrum Spały będzie mnóstwo zieleni. Otoczenie stawu ma "utonąć" w drzewach, trawach, krzewach oraz kwiatach. Będą tam domki dla ptaków i owadów. – Tylko musimy trochę zmodyfikować projekt (przygotowany przez tomaszowiankę prof. Małgorzatę Milecką – przyp. red.). W najbliższym czasie prace zostaną trochę ograniczone ze względu na planowane 28 września dożynki. W październiku po zakończonym sezonie roboty pójdą już szybciej – informuje burmistrz.
Mają zakończyć się jeszcze w tym roku. Powstanie nowe, stylowe oświetlenie parkowe, a także place zabaw i siłownia plenerowa. Remont przejdzie budynek byłej elektrowni wodnej przy jazie. Nad zbiornikiem ma zostać usypana plaża. Gmina rozważa budowę mariny – pomostu dla małych łódek.
ag



Komentarze