Każdy wie, że kobietom w ciąży należą się pewne przywileje i udogodnienia, a tymczasem życie pokazuje co innego. Paniom spodziewającym się dziecka często nieprzychylni są inni ludzie, czasem także w instytucjach coś nie zadziała tak, jak należy.
Na portalu internetowym Spotted Info Tomaszów Mazowiecki zamieszczono post kobiety, która żaliła się, że była zapisana na założenie holtera ciśnieniowego w Tomaszowskim Centrum Zdrowia, lecz w umówionym dniu do tego nie doszło. Kobieta jest w ciąży. Napisała: (...) przyjechałam oczywiście ze skierowaniem! Celowo jechałam do szpitala, bo nie mieszkam na miejscu i zmarnowałam tylko czas. Okazało się, że w gabinecie nie ma dla niej holtera i musi przyjechać za dwa dni. Ale to nie wszystko. Internautka spotkała się także z nieprzychylną reakcją innych pacjentek. Od początku napotkałam sytuacje, które (...) podniosły mi bardzo ciśnienie. Niewyrozumiałe starsze panie w kolejce, po usłyszeniu, że jestem kobietą w ciąży, zaczęły dzielnie bronić swojego miejsca w kolejce. Przy okazji najeżdżały na mnie i młode osoby, jakie to one nie są, oczywiście nie dając mi możliwości skorzystania z przywileju "kobiety w ciąży wchodzą poza kolejką". Kobieta czekała więc na swoją kolej, a starsze osoby wchodziły przed nią. Jedna pani to sobie prawie nogi połamała, bo tak szybko biegła, żebym tylko nie weszła przed nią – napisała. Bardzo całą sytuację przeżyła i było jej przykro.
Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Radosława Marca, rzecznika prasowego Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, który jest jednocześnie rzecznikiem praw pacjenta w szpitalu. – Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji, ale tego dnia faktycznie jeden holter się zepsuł, a drugi musiał być użyty na oddziale, a to jest pierwszeństwo. Dowiedziałem się, że ta pani będzie miała założone urządzenie jutro (27 sierpnia – przyp. red.). Natomiast z tego, co udało mi się ustalić, pacjentka była w początkowym okresie ciąży i nie sygnalizowała tego stanu. Personel twierdzi, że o tym nie wiedział – poinformował nas Radosław Marzec. Radzi też, aby pacjentki zawsze o tym mówiły. – Szpital w Tomaszowie jest przyjazny dla kobiet w ciąży i jak najbardziej uwzględniamy pierwszeństwo w kolejce przyszłych mam. Jeśli pozostali pacjenci są mniej wyrozumiali, to należy zgłosić się do personelu medycznego i poinformować, że jest się w ciąży. Bardzo przepraszamy, że doszło do awarii urządzenia, ale to nie jest zależne od nas. Jest to bodaj pierwszy taki przypadek, od kiedy pamiętam w TCZ. Jeśli obecnie możemy jeszcze w czymś pomóc, to prosimy o kontakt z rzecznikiem praw pacjentów pod numerem tel. 724-270-970 – dodaje R. Marzec.
W szpitalu czy przychodni nie trzeba więc "się prosić" innych ludzi w kolejce, bo z nimi jest, jak wiadomo, różnie. Niewiele jest chyba kobiet w Polsce, które będąc w ciąży, nie doświadczyłyby tego typu niemiłych sytuacji. To nagminne i bardzo przykre, że kobiety słyszą teksty w stylu "ciąża to nie choroba", "rodzą dla 800 plus itp.". Tymczasem ciąża to faktycznie nie jest choroba, ale stan, w którym można się czuć zarówno wspaniale, jak i bardzo źle. Tak jak np. będąc seniorem, różnie znosi się wiek i różny ma się stan zdrowia. Czy jednak ktoś seniorom w kolejkach czy autobusach mówi: "starość to nie choroba"?
J.D



Komentarze