Już 29 sierpnia w Zakładzie Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej w Tomaszowie wchodzi w życie nowa taryfa cen wody i ścieków, zatwierdzona przez Wody Polskie na kolejne 3 lata. Na początek woda zdrożeje o ok. 20%. Natomiast opłata za ścieki wzrośnie minimalnie, bo podwyższony będzie tylko abonament. W następnych dwóch latach czekają nas kolejne podwyżki.
Tomaszów w 92,87% zaopatrywany jest w wodę z łódzkiego ujęcia na Pilicy, w 6,61% z ujęcia głębinowego w Białobrzegach oraz w 0,52% dla osiedla Nagórzyce z ujęcia gminy Tomaszów. Przez długie lata ceny wody i ścieków ustalały przedsiębiorstwa zajmujące się tym działem gospodarki komunalnej, a zatwierdzały samorządy, ewentualnie ich organy wykonawcze. Ale to się zmieniło w 2017 roku. Ustawa Prawo wodne powołała do życia Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – strukturę organów administracji, która odpowiada za zagospodarowanie wód. Od 1 stycznia 2018 roku są one też centralnym regulatorem cen. Zdaniem ustawodawcy, interesy klientów są teraz lepiej chronione, bo ktoś czuwa nad wysokością opłat za wodę i ścieki.
W Tomaszowie ceny wody i odbioru ścieków nie były zmieniane od dwóch lat. Dotychczasowa taryfa weszła w życie 12 sierpnia 2023 roku. Wtedy woda nie zdrożała, a opłata za ścieki wzrosła z 7,84 zł/m3 do 8,77 zł/m3 netto, czyli z VAT 9,47 zł/m3. Taryfa miała obowiązywać przez 3 lata. Jednak ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków mówi, że w uzasadnionych przypadkach, w szczególności jeżeli wynika to z udokumentowanych zmian warunków ekonomicznych oraz wielkości usług i warunków ich świadczenia, przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne może złożyć do organu regulacyjnego wniosek o skrócenie okresu obowiązywania tej taryfy.
- Nowa taryfa
Zarząd ZGWK w tym roku wystąpił z takim wnioskiem do Wód Polskich, ale dotyczącym praktycznie tylko ceny wody. Jako podstawę do zmiany wskazano wzrost ceny wody, którą kupujemy od Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi (do którego należy ujęcie wody na Pilicy w Tomaszowie). Wystąpiły zatem okoliczności, których nie dało się przewidzieć w poprzedniej taryfie. Poza tym ZGWK wykazał, że przy dotychczasowej cenie ponosił straty.
Procedowanie sprawy trwało ponad 3 miesiące. Ostatecznie Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie w końcu lipca wydał decyzję pozytywną dla tomaszowskiej spółki komunalnej. Skrócił okres obowiązywania dotychczasowej taryfy i zatwierdził nową taryfę na 3 lata.
Znacznie rośnie cena wody. Tomaszowianie (odbiorcy indywidualni rozliczani z wodomierzy) dotychczas płacili 4,81 zł/m3 (5,19 zł z VAT), a od tego tygodnia będą płacić 5,82 zł (6,29 z VAT). To jednak nie koniec podwyżek. Według nowej taryfy za rok opłata wzrośnie do 5,95 zł (6,43 z VAT), a w 2027 roku będzie to 6,08 zł/m3 (6,57 zł z VAT).
Przy tym sporo rośnie stała opłata abonamentowa. Obecnie to 4,27 zł brutto miesięcznie, a od 29 sierpnia będzie 8,76 zł.
Opłaty za odbiór ścieków pozostają bez zmian. Obecna stawka jest na poziomie do 8,77 zł/m3 (9,47 zł z VAT) i taka będzie przez kolejne 12 miesięcy. Dopiero później wzrośnie o 5 gr. Za to znacząco wzrasta stała opłata abonamentowa. Dotychczas to 5,71 zł miesięcznie, a będzie 10,98 zł.
Z szacunków wynika, że wzrost stawek opłat z nowej taryfy będzie oznaczał dla 3-osobowej rodziny, zużywającej przeciętnie 9 m3 wody na miesiąc (i odprowadzającej tyleż ścieków), podniesienie rachunku z ok. 132 do 142 zł. Z pewnością nikogo podwyżka nie cieszy, ale była nieunikniona. Drożeje wszystko, więc rosną koszty przedsiębiorstwa. I tak ten wzrost cen stawia zarząd firmy przed bardzo trudnym zadaniem utrzymania świadczenia usług na niezmienionym wysokim poziomie przy jednoczesnym zachowaniu płynności finansowej.
- Droga woda z Pilicy
Podwyżka opłat za wodę jest dla ZGWK bardzo ważna. Obecnie głównym źródłem dochodów spółki jest odbiór, odprowadzanie i oczyszczanie ścieków (51,65% przychodów), do czego należy doliczyć odbiór wód opadowych i roztopowych (5,12%), a sprzedaż wody to tylko 42,5% przychodów. To należało zmienić.
Jednym z największych kosztów ZGWK jest zakup wody z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi. W ubiegłym roku było to 6.773.935,40 zł. Za ten rok będzie więcej, bo łódzka spółka znacznie podniosła cenę 1 m3 wody. Negocjacje były bezowocne. Być może mediacja sądowa obniży cenę.
Według danych na koniec 2024 roku ZGWK zaopatrywał w wodę łącznie 8267 odbiorców. W tym 74,49% stanowiły gospodarstwa domowe i 25,51% pozostali odbiorcy, w tym przemysłowi. Natomiast spółka odbierała ścieki od 8842 klientów. W strukturze udział ścieków bytowych stanowił 64,10%, ścieków przemysłowych 29,34% i ścieków dostarczanych wozami asenizacyjnymi 6,56%.
- Inni mają taniej
Najniższe ceny wody i ścieków w Polsce w 2025 roku oferuje województwo podlaskie, natomiast najwyższe – śląskie i dolnośląskie. Rekordowo wysokie ceny notuje się w Mysłowicach, gdzie koszt 1m3 wody jest dwukrotnie wyższy niż w wielu innych regionach kraju. Łącznie woda i ścieki kosztują tam 22,46 zł. Dla porównania w Katowicach to 14,11 zł.
Łódzkie na tle Polski nie jest zbyt drogie. Średnia opłata za wodę i ścieki w województwie wynosi ok. 10 zł. Natomiast w Tomaszowie dotychczas było 14,66 zł, a będzie 15,76 zł. Sąsiednie miasta o podobnej wielkości mają taniej. W pobliskim Piotrkowie Trybunalskim to 13,11 zł, a w Bełchatowie tylko 11,61 zł (w tym woda 4,32 zł i ścieki 7,29 zł). Mieszkańcy Łodzi płacą 12,01 zł, w tym 6,08 zł za wodę i 5,93 zł za ścieki.
W całym kraju trwa szaleństwo podwyżek opłat za wodę i ścieki. W tym roku przez pierwsze sześć miesięcy do Wód Polskich trafiło 340 wniosków taryfowych. Rekordziści chcą podwyżki nawet o 50%, jednak średnio mowa o wzroście rzędu 20–30%. Większość wniosków rozpatrywana jest pozytywnie.
(poż)



Komentarze