Każdą sprawę można doprowadzić do absurdu, nawet tak szczytną i dobrą jak bezinteresowna pomoc.
Bo, jak się okazuje, każdej pomocy można przypiąć łatkę interesowności i nazwać odruch serca celowym działaniem autopromocyjnym. Na szczęście są ludzie, którzy mają gdzieś to, co o takich działaniach napisze jakiś pan czy jakaś pani – po prostu pomagają.
Dwóch radnych powiatowych (z powodów podanych wyżej nie podamy ich nazwisk) zainteresowało się stanem chodnika przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym na Majowej. Był on w tak fatalnym stanie, że utrudniał zdrowym ludziom bezpieczne poruszanie się, nie mówiąc o osobach z niepełnosprawnościami i na wózkach. Mimo iż jeden z nich reprezentuje PO, a drugi PiS, nie przeszkodziło im to we wspólnym działaniu. Jeden dostarczył materiał, drugi zabezpieczył ludzi, i bez rozgłosu, bez konferencji prasowych, zrobili kawał dobrej roboty.
and



Komentarze