Mają w dorobku medale mistrzostw świata, Europy i Pucharu Świata. Marzą o olimpijskich krążkach. W Arenie Lodowej w Tomaszowie kadra narodowa w łyżwiarstwie szybkim przygotowuje się do sezonu olimpijskiego.
Krok po kroku do Mediolanu
Roland Cieślak, kiedyś świetny łyżwiarz (KS Pilica Tomaszów i reprezentacji Polski), dzisiaj trener reprezentacji biegów średnich i długich. Mimo młodego wieku (37 lat) ma szansę poprowadzić swoich podopiecznych na igrzyskach. A kto wie, może cieszyć się z nimi z medalu olimpijskiego. – Na razie skupiam się na codziennej pracy. Naszym pierwszym celem będzie wywalczenie awansu do Mediolanu. Jeśli uda się zakwalifikować obie drużyny, to za tym pójdą też promocje indywidualne – mówi tomaszowski szkoleniowiec.
Natalia Jabrzyk (KS Pilica), Magdalena Czyszczoń, Natalia Czerwonka (medalistka z Soczi, walcząca o swoje piąte igrzyska), Olga Piotrowska (tomaszowianka) i Zofia Braun rywalizują o trzy miejsca w biegu drużynowym (czwarta będzie rezerwowa). Jak mówi trener R. Cieślak, wszystkie obecnie są na podobnym poziomie.
N. Jabrzyk była objawieniem poprzedniego sezonu. Przebojem wdarła się do światowej czołówki. – W sezonie olimpijskim chciałabym powalczyć indywidualnie o jeszcze o wyższe miejsca – przyznaje Natalia.
Liderem męskiej drużyny jest dwukrotny medalista mistrzostw świata z Hamar Vladimir Semirunnij (KS Pilica), ale duże postępy w ostatnim czasie zrobili także Marcin Bachanek i Szymon Palka (KS Arena).
Marzenia o olimpijskim podium
Kadra sprinterów też jest licznie reprezentowana przez tomaszowskich łyżwiarzy (z KS Pilica). Na swoje trzecie igrzyska (po Pjongczangu i Pekinie) chce pojechać Karolina Bosiek. – Na pewno te doświadczenia pomogą mi w przygotowaniu formy na kwalifikacje olimpijskie i później – mam nadzieję – na same starty na igrzyskach. Drugi sezon jestem w grupie sprintu. W ostatnim miałam swoje lepsze i gorsze momenty, ale mam nadzieję, że w końcu przyjdzie mój czas i powalczę o marzenia – mówi Karolina, która w ubiegłym sezonie wygrała Puchar Świata w sprincie drużynowym.
Damian Żurek (medalista mistrzostw świata w Calgary) wyznaje, że jego marzeniem jest medal olimpijski w Mediolanie. – Pracuję na to każdego dnia. Współpracuję z psychologiem i dietetykiem. Chcę pojechać na moje drugie igrzyska (po Pekinie) i tam powalczyć o jak najwyższe cele – wylicza łyżwiarz KS Pilica.
W kadrze sprintu jest jego młodszy kolega klubowy Szymon Wojtakowski (brązowy medalista mistrzostw świata juniorów z 2024 r.). – Mam za sobą pierwszy sezon w gronie seniorów. Nie był dla mnie udany, głównie przez kontuzję. Jednak jestem dobrej myśli – informuje Szymon i zapowiada, że będzie walczyć o awans na igrzyska. Podobnie jak jego koledzy klubowi Jakub Piotrowski i Kacper Abratkiewicz.
Kadrowicze zgrupowanie w Arenie zakończą 24 sierpnia. Później czeka ich jeszcze obóz kolarski w Hiszpanii i lodowy w Inzell. Do Tomaszowa wrócą w drugiej połowie października na mistrzostwa Polski.
Jeszcze czeka na podpis prezydenta
Vladimir Semirunnij, zawodnik KS Pilica Tomaszów, srebrny i brązowy medalista mistrzostw świata stara się o polskie obywatelstwo, by na igrzyskach walczyć o podium w naszych barwach narodowych. Wydaje się, że otrzyma je już niedługo.
Zapytaliśmy go przy okazji o przygotowania do igrzysk.
– Myślisz już o starcie olimpijskim?
– Staram się nie nakręcać myślą, że taka możliwość zdarza się raz na cztery lata. Chociaż mam świadomość, że mimo młodego wieku (22 lat) mam szansę już w Mediolanie powalczyć o najwyższe cele.
– Masz medale mistrzostw świata. Pojedziesz do Mediolanu w roli faworyta. Będziesz musiał zmierzyć się z tą presją.
– Tak, mam taką świadomość. Na razie o tym nie myślę,
– W Tomaszowie znalazłeś drugi dom. Jak się tutaj czujesz?
– Bardzo dobrze. Właściwie to tutaj pomieszkuję, bo w sezonie są wyjazdy na zawody, a w okresie przygotowawczym zgrupowania. Jednak lubię tutaj wracać. W Tomaszowie mam bezpieczną przystań. Fajne miejsce do odpoczynku.
– Wiele osób pomogło ci po przyjeździe do Polski, ale pewnie tęsknisz za bliskimi, którzy zostali w Rosji.
– Tak, dziękuję wszystkim, którzy się mną zaopiekowali. Szczególnie na początku. A jeśli chodzi o rodzinę, to tęsknię. Na razie nie mam możliwości się z nimi spotkać. Pojechać do Jekaterynburga nie mogę i nawet nie chcę. Mam nadzieję, że będą mogli przyjechać do Włoch na igrzyska i mnie dopingować.
– Jeszcze nie masz obywatelstwa polskiego, ale niebawem ma się to zmienić.
– Moje dokumenty są już w Kancelarii Prezydenta RP. To już chyba ostatni etap tego procesu. Dobrze, bo będę miał spokojną głowę w przygotowaniach. Chociaż już od dawna czuję się Polakiem i tomaszowianinem też. Ale Karty Tomaszowianina jeszcze nie mam (śmiech).
– W klubie i kadrze zostałeś przyjęty bardzo dobrze. Spowodowałeś też, że koledzy zaczęli szybciej jeździć. Podniosłeś poziom.
– To chyba dobrze (śmiech). Atmosfera jest świetna, każdy chce dawać z siebie maksa. Robić więcej na siłowni czy torze. Taka koleżeńska rywalizacja na pewno działa na korzyść. 5000, 10 000 m, bieg drużynowy, ale też dystans 1500 m – takie są moje cele na sezon olimpijski i na sam start olimpijski.
– Dziękuję za rozmowę. Tego ci życzymy.
ag
***
Już w sobotę, 23 sierpnia w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się zawody kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. Szczegółowe informacje na plakacie (zdjęcie boczne).



Komentarze