Ten medal smakuje jak olimpijski - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

marcel m– mówi Marcel Hendzelewski, złoty medalista Uniwersjady. – Na razie spełniłem takie małe marzenie. Wierzę, że przede mną jeszcze finał igrzysk olimpijskich – dodaje siatkarz Lechii Tomaszów, który w rozmowie z TIT opowiada o swoim wielkim sukcesie w biało-czerwonych barwach.


– Gratulacje Marcelu. Po ponad 30 latach polscy siatkarze w końcu zdobyli złoty medal Uniwersjady. Powiedz, jakie to uczucie?

– Dziękuję serdecznie. Niesamowita satysfakcja, radość i sportowe spełnienie. To był dla mnie zaszczyt grać w takiej drużynie. Start w Uniwersjadzie był poprzedzony serią zgrupowań i meczów sparingowych. Myślę, że w tym czasie się poznaliśmy, zaprzyjaźniliśmy i to przełożyło się na sukces na boisku. To był bardzo intensywny czas, ale było warto. Jestem szczęśliwy. 


– Akademicka reprezentacja Polski to można powiedzieć kadra B, czyli bezpośrednie zaplecze kadry narodowej. Grałeś u boku zawodników, którzy byli w szerokiej reprezentacji Nikoli Grbicia. Kto wie, może teraz też dostaniesz szansę od serbskiego szkoleniowca?

– Nie ukrywam, że to moje marzenie. Chciałbym kiedyś zagrać na igrzyskach olimpijskich i walczyć o najwyższe cele. Powoli. Złoto Uniwersjady jest taką namiastką olimpijskiego krążka, ale myślę, że smakuje podobnie. To mój, póki co, największy sukces. Pierwszy medal w narodowych barwach. Wcześniej z reprezentacją U20 zająłem piąte miejsce na mistrzostwach świata w Bahrajnie.


– Przebić się do pierwszej reprezentacji nie będzie łatwo. Na pozycji przyjmującego konkurencja jest olbrzymia: Leon, Fornal, Śliwka, Semeniuk...

– Na pewno nie będzie łatwo, ale będę walczył. Wiem, że przede mną jeszcze dużo pracy. Moim siatkarskim idolem w kadrze był Michał Kubiak. Podobny do mnie ze względu na wzrost i charakter. Słynął właśnie z waleczności na boisku.


– Wróćmy do Uniwersjady. Jak ci się podobało to wielkie sportowe, studenckie święto?

–  Do Niemiec przyjechali sportowcy z całego świata. Region Ren-Ruhra – tam rozgrywano większość konkurencji. A mecze siatkarzy w halach w Berlinie. Tam też mieliśmy swoje miasteczko, taką wioskę olimpijską. Atmosfera była znakomita. 


– W grupie wygraliście z Filipinami, Argentyną oraz Kolumbią. W drodze do strefy medalowej niespodziewany opór stawili siatkarze z chińskiego Tajpei. Urwali wam nawet seta.

– Tak. Jak dla mnie, to był najtrudniejszy mecz całego turnieju. Siatkarze tej reprezentacji byli dobrze przygotowani technicznie, szybcy, nieobliczalni. W półfinale z Japonią i w finale z Brazylią (wygranych po 3:0) grało nam się zdecydowanie łatwiej. Na każdym meczu mogliśmy liczyć na doping polskich kibiców. To bardzo pomagało.


– Będzie teraz czas, żeby trochę odpocząć przed sezonem ligowym?

– Kilkudniowy wypad w góry i wracam na boisko. Rozpoczynamy z Lechią przygotowania do nowego sezonu. Będziemy chcieli walczyć o jak najwyższe miejsce w I lidze. Na pewno poprawić pozycję z zeszłego sezonu.


– Trudno połączyć naukę z profesjonalnym sportem?

– Jestem studentem drugiego roku Wyższej Szkoły Zarządzania w Opolu na kierunku menadżer sportu i turystyki. Nasza uczelnia jest przychylna sportowcom. Dzięki temu mogę spokojnie trenować i grać w kadrze czy klubie.


– Z Lechią jesteś związany do dziecka, już jako 16-latek zadebiutowałeś w I lidze, ale pewnie masz ambicje, żeby zagrać w PlusLidze?

– Tak. Można powiedzieć, że byłem skazany na siatkówkę. Grałem w nią od zawsze. Właściwie zaczynałem już jako dwulatek. Dziadek (Marek Hendzelewski – przyp. red.) zrobił siatkę z firanki i przymocował do szafy, a my z tatą (Rafałem – przyp. red.) odbijaliśmy. Tata był siatkarzem Lechii i od najmłodszych lat uczył mnie siatkarskiego rzemiosła. Zaczynałem w SP nr 10, później w "trzynastce", aż w końcu w siódmej i ósmej klasie w SP nr 12. Tam moim trenerem był Bartłomiej Rebzda. Później I LO. Byliśmy w jednej klasie z Kubą Nowakiem (jest rok ode mnie młodszy, ale wcześniej poszedł do szkoły). Bardzo się cieszę, że trafił do pierwszej reprezentacji i PlusLigi. Mam nadzieję, że pójdę jego drogą.

– Tego ci życzymy. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Adrian Grałek

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...