– Taką kwotę przeznaczymy na ten cel w najbliższych latach – zapowiedział Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, podczas konferencji, która odbyła się 28 lipca w Smardzewicach. – Po 50 latach zbiornik, który ma znaczenie hydrotechniczne, gospodarcze i rekreacyjne, w końcu doczeka się kapitalnego remontu – dodał.
Była szansa, że ta kwota będzie znacznie większa, ale dobre i to. W końcu "zastrzyk" dużej gotówki dla zalewu. Jak zostaną wydane te pieniądze? – Na początek Wody Polskie podpisały umowę z wykonawcą na przygotowanie dokumentacji przedprojektowej dla dwóch kluczowych inwestycji, tj. rewitalizacji zbiornika i budowy przepławek w Smardzewicach i na jazie na Brzustówce w Tomaszowie – powiedział D. Klimczak. Opracowanie dokumentacji ma kosztować prawie 2,5 mln złotych, a całość prac około 200 mln zł. – Będziemy posiłkowali się pieniędzmi unijnymi (kwota 120 mln zł) z programu FEnIKS. Zależy nam, żeby te prace zostały wykonane jak najszybciej. Zbiornik musi być sprawny pod względem hydrotechnicznym, ale też środowiska naturalnego. Stanowi duży potencjał dla rozwoju turystyki – dodał minister infrastruktury.
Najpierw zostanie opracowane studium wykonalności i analizy środowiskowe. Następnie wykonawca wystąpi o decyzje środowiskowe i lokalizacyjne. Do dalszego projektowania i realizacji prac niezbędny będzie program funkcjonalno-użytkowy. – Dopiero na podstawie tej dokumentacji (będzie gotowa do końca przyszłego roku) zostanie opracowany projekt budowlany. Z pracami chcemy ruszyć w 2027 roku i zrealizować je do końca 2029 r. – mówi Jacek Jarząbek, zastępca prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie ds. ekonomicznych i organizacyjnych.
Zwiększenie retencji do ponad 84 milionów metrów sześciennych wody i wzmocnienie ochrony przeciwpowodziowej doliny Pilicy – takie m.in. efekty ma przynieść rewitalizacja. Dodatkowo budowa przepławek spowoduje, że ryby będą mogły swobodnie migrować, co pozytywnie wpłynie na bioróżnorodność zbiornika. Po zakończeniu inwestycja ma poprawić klimat i środowisko Sulejowskiego Parku Krajobrazowego.
– Te wszystkie czynniki są bardzo ważne. Miejmy nadzieję, że poprawi się też czystość wody w zbiorniku. W ostatnich latach mamy bardzo duże problemy z sinicami. Szczególnie na terenie naszej gminy – mówi Sławomir Bernacki, wójt gminy Tomaszów Maz.
40 mln zł mają kosztować przepławki, a pozostałe 160 mln zł pójdzie na modernizację zbiornika. Zastępca prezesa Wód Polskich zapewnia, że również na walkę z sinicami. – Zbiornik przejdzie generalny remont infrastruktury hydrotechnicznej. Zrewitalizowane zostaną wszystkie urządzenia. Co to technologii oczyszczania, to więcej będziemy mogli powiedzieć na poszczególnych etapach sporządzania dokumentacji. W tym zakresie będą musieli wypowiedzieć się eksperci. Podczas wykonywania prac woda będzie musiała zostać spuszczona ze zbiornika – wyjaśnia J. Jarząbek.
Przez pół wieku historii zalewu było wiele projektów jego oczyszczenia. Wydano na ten cel mnóstwo pieniędzy, ale zazwyczaj kończyło się tylko na projektach i teoriach. Realnych zmian to nie przyniosło. Wręcz przeciwnie. Jakość wody w zbiorniku jest coraz gorsza. Najważniejsze jest ograniczenie wpływu szkodliwych substancji do zalewu. Wtedy sinice nie będą miały środowiska do rozwoju.
ag



Komentarze