Dużo mówi się o potrzebie oszczędzania, ale nasi czytelnicy uważają, że w Tomaszowie, się nie oszczędza. – Lampy miejskie świecą się za długo – uważają. W ramach mojego dyżuru dziennikarskiego odebrałam różne telefony od czytelników i każdy z nich był ważny. Dotyczyły różnych spraw i problemów, jednakże kilka odnosiło się do tego samego – oświetlenia w mieście
. – Mieszkam przy ul. Białobrzeskiej. Obserwuję, że latarnie palą się jeszcze po godzinie 7.30, pomimo że jest już jasno na dworze, a zapalają około godziny 16.00, kiedy nie jest jeszcze ciemno – mówi nasz czytelnik, dziwiąc się, że miasto nie oszczędza. Inny zadzwonił z tym samym problemem. – Tak podrożał prąd, a u nas jakbyśmy byli bardzo bogaci. Przecież to styczeń, dzień jest coraz dłuższy, czas oświetlenia jest za długi – powiedział tomaszowianin.
Faktycznie, jeszcze w tamtym tygodniu na jednej z głównych ulic miasta, św. Antoniego, lampy działały do około 7.35, choć było całkiem widno. Wiadomym jest, że miasto wprowadzało niedawno nowoczesny system oświetlenia. Czy aby na pewno działa on już prawidłowo? Jak informuje Joanna Budny, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Tomaszowie, wymiana opraw została zakończona.
– Reagujemy tylko punktowo na sygnały mieszkańców, żeby ewentualnie gdzieś dołożyć oprawę, zwiększyć moc itp. Trwają prace związane z wymianą układów sterowania. Dokumentacja projektowa w tym zakresie jest w uzgodnieniach z PGE. Część układów już została zamontowana. Wszystkie prace powinny zakończyć się w kwietniu – tłumaczy Adam Koziełek, dyrektor Wydziału Inwestycji w UM. – Przy wymianie poszczególnych punktów trzeba włączyć cały obwód, dlatego czasami lampy świecą się w dzień. Trudno mówić, że miasto nie oszczędza, skoro ponad 5,5 tysiąca lamp sodowych zostało wymienionych na energooszczędne. Ze wstępnych szacunków wynika, że za oświetlenie rok do roku zapłacimy o milion zł mniej. Wpływ ma na to oczywiście mniejsze zużycie energii, a także uzyskanie lepszej ceny za prąd w przetargu – wyjaśnia. Należy zaznaczyć, że obecnie jest więcej lamp niż przed modernizacją.
Joanna Dębiec



Komentarze