Krajowy Rzecznik Dyscyplinarny PO podjął decyzję o zawieszeniu Barbary Klatki w prawach członka PO RP.
Decyzja ta ma ścisły związek z wydarzeniami do jakich doszło w trakcie ostatniej sesji absolutoryjnej tomaszowskiej Rady Miejskiej. Przewodnicząca Rady, wbrew ustaleniom swojego klubu, oddała głos "za" wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta Marcina Witko.
Radni KO jednym głosem mówią o tym, że radna Klatka zawiodła ich zaufanie. Nie na to się umawialiśmy. Nasze działania muszą być transparentne. Umawialiśmy się na pracę zespołową - mówi radna KO Beata Szczukocka.
Pani radna wybrała inną drogę. Uważam, że miała pełną świadomość konsekwencji, bo stanowisko Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej było bardzo jasne. Wierność wartościom i lojalność wobec wyborców to powinien być fundament działania każdej osoby wybranej z list Koalicji Obywatelskiej - mówi szef klubu radnych Paweł Jabłoński.
Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie samą zainteresowaną. Barbara Klatka stwierdziła, że na razie wstrzymuje się od jakichkolwiek komentarzy.
***
Możemy być w niedalekiej przyszłości świadkami zdarzeń dziwnych. Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że klub PO zgłasza wniosek o odwołanie pani Barbary z funkcji Przewodniczącej Rady Miejskiej. Swoją drogą, to chyba naturalna konsekwencja zawieszenia jej w prawach członka partii. Radni PiS i "prezydenccy" mogą ten wniosek utrącić. Będziemy mieli zatem przewodniczącą rodem z PO, która swoje stanowisko zawdzięcza radnym rodem z PiS. Taka kolejna odsłona tomaszowskich działań ponad podziałami z dwoma (a nawet trzema) panami pociągającymi w tle za sznurki.
Andrzej Kucharczyk



Komentarze