Miasto nielegalnie postawiło ogrodzenie Parku Miejskiego Solidarność od strony ul. Nowowiejskiej. Dopiero po naszej interwencji magistrat wystąpił o zgodę do Wód Polskich. Dostał zielone światło na płot, ale w innej wersji.
Sprawę nagłośniliśmy na początku maja br. W ramach rewitalizacji parku miasto zdecydowało się zbudować wokół niego ogrodzenie. Postawiono je również od strony ul. Nowowiejskiej do samego koryta Wolbórki. Okazało się, że słupki, przęsła, brama... cała infrastruktura została zbudowana w tym miejscu bez zgody Wód Polskich. Inwestor zamontował siatkę na wale i międzywalu na urządzeniach technicznych rzeki, które są utrzymywane jako zabezpieczenie przeciwpowodziowe.
Po naszym artykule Urząd Miasta wystąpił o pozwolenie na budowę legalnego ogrodzenia. – Otrzymaliśmy zgodę Wód Polskich. Nowa siatka zostanie postawiona wzdłuż wału – od mostu na Wolbórce w ciągu ul. Nowowiejskiej aż do istniejącej bramy – wyjaśnia Joanna Budny, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta.
Oznacza to, że fragment ogrodzenia dochodzącego aż do samej rzeki zostanie rozebrany. Nowe rozwiązanie spowoduje, że wędkarze (nie brakuje ich przy moście), żeby dostać się nad rzekę, będą musieli pokonać dodatkowe kilkaset metrów przez bramę parku. – To absurdalny pomysł. Przez lata park był otwarty. Można było spokojnie dostać się też nad Wolbórkę, a teraz jakieś siatki stawiają. Lepiej by tę ścieżkę poprawili, bo ciężko po niej przejść czy przejechać rowerem – uważa jeden z mieszkańców.
Rzeczywiście wielu pieszych i cyklistów korzysta z przejścia przez park miejski od strony ul. Nowowiejskiej. Pomiędzy Wolbórką i stadionem Lechii na fragmencie wału przeciwpowodziowego jest zbudowana ścieżka. Jej nawierzchnia jest już zużyta. Kostka w wielu miejscach "podnosi się" pod naporem korzeni drzew. Szkoda, że w ramach rewitalizacji nie pomyślano, żeby ją odnowić i zbudować trasę dla pieszych i rowerzystów wzdłuż całego brzegu rzeki na odcinku prowadzącym przez park.
ag



Komentarze