Reprezentuję nie tylko Polskę, ale też Tomaszów i okolice - TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

Sobota, 3 października 2026, Imieniny: Bogumiła, Gerarda, Józefy

 

kuba m– mówi nam Jakub Nowak, środkowy reprezentacji Polski. 20-letni wychowanek Lechii przebojem wdarł się do kadry narodowej i dostał szansę gry u boku takich gwiazd jak Tomasz Fornal czy Wilfredo Leon. – To dla mnie zaszczyt. Kocham to, co robię, spełniam swoje marzenia. Mam nadzieję, że to dopiero początek tej drogi – dodaje Kuba.


Jakub Nowak specjalnie dla TIT-u


– To wszystko jest jak piękny sen. Takie historie zdarzają się tylko w bajkach. A tobie przytrafiła się naprawdę.

– No tak (śmiech). Jeszcze kilka miesięcy temu nawet nie śniłem, że mogę się znaleźć w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj. Zawsze marzyłem o grze w kadrze narodowej, ale nie sądziłem, że stanie się to tak szybko. Zanim jeszcze wystąpię w rozgrywkach PlusLigi. Na początku powołania do reprezentacji towarzyszyło mi mnóstwo emocji, oczywiście pozytywnych. Nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście. Jednak szybko musiałem zejść z poziomu tej euforii i udowodnić na treningach i meczach, że miejsce w kadrze mi się należy.

– No i udowadniasz swoją postawą na boisku.

– Siatkówka jest sportem drużynowym, bez dobrych relacji z kolegami z drużyny, atmosfery w reprezentacji nie byłoby wyników na boisku. Od pierwszego dnia zgrupowania w Spale czułem się w tej drużynie bardzo dobrze. W gronie zawodników, których wcześniej mogłem podziwiać tylko w telewizji. Żaden nie dał mi odczuć, że on jest gwiazdą, a ja dopiero zaczynam. Od początku byłem pełnoprawnym członkiem tej grupy. To da się odczuć nie tylko podczas treningów, meczów, ale też podczas obiadu czy kolacji. Dzisiaj cieszę się, że jestem w tym miejscu. Stanowimy niesamowity team.

– Ważna, a może nawet najważniejsza jest rola trenera. Nikola Grbić wprowadził w tym roku do reprezentacji kilku młodych zawodników. Ty zdecydowanie wpadłeś mu w oko. Byłeś w kadrze na turniej Ligi Narodów w Chinach, później w Stanach Zjednoczonych, a teraz grasz w reprezentacji (w tej najsilniejszej) na turnieju w Gdańsku. Trener nawet podczas meczów wpadał w zachwyt po twoich zagraniach (chociażby w pamiętnym meczu z Brazylią). Ciągle też cię chwali w wywiadach.

– Na pewno trenerowi Grbiciowi bardzo dużo zawdzięczam. Dziękuję mu, że mi zaufał. Ciągle uczę się nowych rzeczy. Trener udziela mi cennych wskazówek, przekazuje rady, rozmawia... Zawsze wierzyłem w swoje umiejętności. Nawet jak występowałem w rozgrywkach I ligi w barwach Lechii. Miałem ambicje, żeby kiedyś grać na poziomie międzynarodowym. Tę szansę dał mi właśnie trener Grbić i to w tak młodym wieku.

– Nie masz żadnych kompleksów (to ważne w sporcie na najwyższym poziomie). Nie boisz się rywalizacji i otwarcie mówisz, że walczysz o miejsce w kadrze na turniej finałowy Ligi Narodów i wrześniowe mistrzostwa świata na Filipinach. Jesteś bardzo bliski tego celu.

– Spokojnie... Robię swoje, a trener zdecyduje, kto zasługuje na miejsce w MŚ.

– Mówi się, że siatkówka to gra nerwów. Mimo młodego wieku radzisz sobie z presją bardzo dobrze. Wchodzisz na boisko i robisz swoje. Świetnie sprawdzasz się nie tylko w bloku, ale też w ataku.

– Staram się za dużo nie myśleć, nie spekulować. Skupiam się na meczu i na tym, co mam do zrobienia. Na początku zawsze jest jakiś stresik, ale on znika z pierwszą akcją, z pierwszym zdobytym punktem. Nie ma się co przejmować. Co ma być, to będzie. Wychodzę na boisko po to, żeby wygrywać i jak najlepiej reprezentować kraj. Krok po kroku realizować swoje cele. A ocenę pozostawiam kibicom. No i mediom. Chociaż za dużo nie czytam na swój temat, bo to niczemu dobremu nie służy.

–  Stałeś się ulubieńcem kibiców (nie tylko w Polsce). Chyba wsparcie sympatyków siatkówki (szczególnie tych z rodzinnych stron) jest dla ciebie ważne?

– Oczywiście. Reprezentuję Polskę, ale też Tomaszów i okolice, gminę Ujazd. Jestem z tego dumny. To dla mnie zaszczyt. Oczywiście największym wsparcie była zawsze dla mnie rodzina. Poświęcili wiele czasu i wysiłku, żebym znalazł się w tym miejscu, gdzie dzisiaj jestem. Zawsze mieli dla mnie czas, również na rozmowy. Dużo zawdzięczam też Lechii Tomaszów. Tutaj się wszystko zaczęło. Miałem świetne warunki do rozwoju. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, przyjaciół (pozdrawiam ich wszystkich z tego miejsca).

– Tomaszów dawno nie miał siatkarza w kadrze narodowej.

– Mam nadzieję, że za mną pójdą kolejni. Przecież mamy w Tomaszowie mnóstwo utalentowanej młodzieży. Nie tylko siatkarzy. To w najbliższej przyszłości mogą być reprezentanci Polski. Tylko muszą w siebie wierzyć, ciężko pracować i realizować swoje marzenia.

– Twój przykład pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak w sporcie (jak w życiu) trzeba mieć też trochę szczęścia.

– Tak, ale szczęściu trzeba też dopomóc (śmiech). Ważna jest determinacja, dążenie do celu, no i ciężka praca. Sam talent nie wystarczy. Na początku trener przygląda się dużej grupie zawodników. Trzeba nie bać się pokazać swoich atutów.

– Od początku maja pracujesz w reprezentacji na pełnych obrotach. Zgrupowania, mecze, wyjazdy (również na inne kontynenty). Czujesz się trochę zmęczony?

– Jako najmłodszemu w reprezentacji nie wypada mi mówić o zmęczeniu. Trenujemy nawet po dwa razy dziennie, obciążenia są duże. Jednak lubię tę robotę. Kocham to, co robię. Nie wyobrażam sobie siedzenia za biurkiem. Bez ciężkiej pracy nic się nie osiągnie. Czasem trochę poboli, a później przestanie. Nie męczy mnie to, czerpię radość z tego wysiłku.

– Gracie teraz trzeci turniej LN w Gdańsku. Iran, Kuba, Bułgaria, Francja. Którego z tych rywali obawiacie się najbardziej?

– Francuzi to mistrzowie olimpijscy, ale do każdego meczu podchodzimy tak samo. Chcemy zawsze grać swoją siatkówkę, na najwyższym poziomie. Nie ma mowy o żadnych ustępstwach, podawaniu ręki przeciwnikowi. Gramy w najmocniejszym składzie i z każdego meczu chcemy wyjść zwycięsko. Szkoda, że w Chicago nie udało się ograć Włochów i Brazylijczyków. Byliśmy bardzo blisko. No, ale walczymy o kolejne wygrane.

– Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

Rozmawiał: Adrian Grałek

Zdjęcie główne: Największym atutem Kuby Nowaka (z numerem 73) jest blok, fot. Volleyball World

Zdjęcie boczne: fot. Getty

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Z druhami przy szachownicy

"Młody Strażak" – Młodzieżowa ...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

To nasze dobro narodowe!

Mowa oczywiście o kadrze polskich s...

To już trzecie porażki

Mecz Lechii w Jaworznie  będzi...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Rozmowy o życiu i odchodzeniu

O stracie, odchodzeniu i potrzebie ...

Ranna dziewczynka

Dziewięciolatka została poszkodowan...

NAJNOWSZE

Odeszła zasłużona Tomaszowianka

W czwartek, 1 października w wieku ...

"Kajro" i "Winiak" osiedli w Tomaszowie

Osiemdziesiąt dwa lata temu, 2 paźd...

Jest śledztwo w sprawie nękania dzieci z "dziesiątki"

Apele rodziców, odpowiednie działan...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Biblioteki w październiku

W najbliższą oraz trzecią...

Utrudnienia na Warszawskiej do końca roku

Prace związane z przebudową północn...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Szlak Mazovii coraz bliżej

Gotowe są już projekty tablic, plan...

Warsztaty OLiOC. Trwają zapisy

Szkolenie z zakresu Ochrony Ludnośc...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

WYDARZENIA

Nowe władze Pilicy. Władek z rekordem 

Łyżwiarze KS Pilica mają za sobą na...

Święto kolei w Spale

W sobotę, 26 września świętowano 10...

Zabrzmiało Gaudeamus

Już od października kolejni studenc...

Hospicjum z nagrodą i wyspecjalizowanym personelem

29 września w Warszawie odbyło się ...

Nigdy nie będę jak mój ojciec

A potem słyszymy jego słowa we włas...

Jest szansa na odbudowę zamku w Inowłodzu

23 września zjechali tam archeolodz...

Powstanie magistrala rowerowa nad Pilicą. Podpisano list intencyjny

"Velo Pilica" ma prowadzić wzdłuż r...

Do "Złotej Rybki" w weekendy i bez prywatnych suszarek

W dni powszednie basen jest oblężon...

Wojciechowski i tancerze u Japończyków 

W salonie fortepianów japońskiej fi...

Nie czuję się bohaterem

– mówi 18-letni Mateusz Zimnicki, u...