Mieszkańcy Nowin w gm. Żelechlinek oraz mieszkańcy pobliskiego Rękawca w gminie Budziszewice martwią się o to, czy planowana w Nowinach inwestycja związana z branżą odpadów i gruzu będzie dla nich bezpieczna. – Na razie nie wpłynęło żadne pismo i wnioski od inwestora w tej sprawie – mówi Bogdan Kaczmarek, wójt Żelechlinka.
Nowiny to mała wieś położona na południu gminy Żelechlinek, przy granicy z gminą Budziszewice, więc sprawa dotyczy mieszkańców obu gmin. I jedni, i drudzy boją się, że w ich okolicy powstanie zakład, który może źle wpływać na środowisko, ich życie i atrakcyjność działek. Działałby on w branży odpadów, a wiadomo, że nikt nie chce mieć takiego blisko swojego domu czy innej nieruchomości. Póki co działka stoi pusta.
W tej sprawie odbyły się spotkania z mieszkańcami. – Ludzie się boją, ale inwestor zapewniał, że wszystko będzie ładnie, pięknie. Że nic im nie będzie zagrażać – mówi Paweł Jarząb, działacz z gminy Żelechlinek, a jednocześnie tamtejszy radny. Ale fakty są takie, że wspomniana działka znajduje się o około 100 metrów od posesji od strony Nowin oraz blisko drogi Lubochnia–Żelechlinek.
Wójt Żelechlinka Bogdan Kaczmarek informuje, że na razie na tym terenie nie jest prowadzona budowa zakładu z odpadami. – Moim zdaniem to sprawa polityczna. Jest zrobione zamieszanie, a tymczasem do naszego urzędu nie wpłynęły żadne pisma od inwestora. Ludzie się niepokoją, bo inwestor, który kupił ten teren, ma działalność związaną z odpadami w Łodzi – mówi wójt B. Kaczmarek. Faktycznie firma zajmuje się w stolicy województwa i okolicach m.in. kontenerami na gruz i odpady. – Właściciel zapewnia, że tu też ma zajmować się gruzem i materiałami budowlanymi, ale czy to na pewno wszystko? – zastanawiają się mieszkańcy Nowin, jak również pobliskiego Rękawca w gm. Budziszewice.
J.D.



Komentarze