Minionej niedzieli (13 kwietnia) w Spale były tłumy. Przyciągnął je Spalski Jarmark Antyków i Rękodzieła Ludowego, który wszedł w XX sezon swojego istnienia.
Dopisali wystawcy, choć tych z rękodziełem ludowym z nazwy imprezy jest coraz mniej. Jeśli rękodzieła, to raczej rzemieślnicze i artystyczne w wykonaniu drobnych przedsiębiorców. Jarmark wypadł w Niedzielę Palmową, więc były palmy i palemki i wiele innych artykułów przydatnych na Wielkanoc, w tym kolorowe pisanki i kraszanki, i niekoniecznie na bazie jaj. Była duża oferta koszyków do święconki z różnych materiałów, w tym tradycyjnych wiklinowych. Nie brakowało artykułów spożywczych, takich, które można do owych koszyczków włożyć. Były chleby, ciasta, wędliny, dżemy i inne przetwory owocowo-warzywne.
Trudno doliczyć się było stoisk z miodami i innymi produktami z ula, w tym z wosku. Większość pszczelarzy to ludzie z terenów bliskich Spale, tak jak państwo Alicja i Konrad Nowakowie z Lubiaszowa w gm. Wolbórz, którzy oferowali miody konsumpcyjne. Była bogata oferta porcelany z najlepszych wytwórni polskich i europejskich. Spałę lubią też amatorzy motoryzacji, zwłaszcza już historycznej, ale i współczesnej, bo zjechało wielu motocyklistów. À propos motoryzacji, to właśnie w takie jarmarczne niedziele widać, jak bardzo potrzebne są światła na skrzyżowaniu w centrum miejscowości. Trwa ich instalacja, ale czy nie lepiej wybrać dojazd do Spały pociągiem lub rowerem? Kolejny jarmark wg harmonogramu jest przewidziany na 11 maja, choć również w każdą niedzielę kwitnie handel.
Fotorelacja z Jarmarku na naszym FB https://www.facebook.com/share/p/1BBVW9KMpW/



Komentarze