Miasto, żeby wykonać remont, najpierw musi przejąć obiekt na ul. Wapiennej (na Wolbórce) od Zakładu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej. To oznacza, że zamknięcie mostu przedłuży się o kolejne miesiące.
Ulica Wapienna łączy ulice Henrykowską i Kępa. Prowadzi wzdłuż oczyszczalni ścieków do siedziby Zakładu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej. To droga ZGWK, która przebiega przez most na Wolbórce. Przez malownicze tereny, gdzie łączą się trzy rzeki. Czarna wpada do Wolbórki, a kilkaset metrów dalej Wolbórka do Pilicy. Most znajdujący się na tej trasie był w ostatnich latach bardzo eksploatowany, aż w końcu został uszkodzony i zamknięty na początku br. – Jeździły tamtędy beczkowozy, robiły sobie skrót przez mostek, który nie jest przystosowany do takich dużych pojazdów. Trzeszczał też pod ciężarem aut osobowych. Swoje zrobiły firmy organizujące spływy kajakowe (w sezonie wodują je w Wolbórce tuż przy moście – przyp. red.). Kiedyś wjechał tam nawet autokar z turystami kajakowymi. Po mostku przewijało się kilkadziesiąt aut dziennie. Tak że będą mieli po kim naprawiać – mówi nam działkowiczka z pobliskich Rodzinnych Ogrodów Działkowych "Wilanów".
Po awarii most na ul. Wapiennej został zamknięty dla ruchu i zabezpieczony przed dalszymi uszkodzeniami i katastrofą budowlaną. – Opracowana została opinia i ekspertyza w tym zakresie. Obiekt stanowi własność ZGWK. Miasto chce go przejąć, opracować dokumentację techniczną i wykonać niezbędny remont. Jego wstępny koszt został wyceniony na maksymalnie 400 tysięcy złotych – wyjaśnia Joanna Budny, rzeczniczka prasowa prezydenta miasta.
Czyli most będzie zamknięty przez kolejne miesiące. Dla pani z ROD "Wilanów" to dobra informacja. – Na działkach odpoczywają ludzie szukający ciszy. Mamy tutaj lęgowiska ptaków, siedliska bobrów, sarny, jeże, dziki, lisy... i te malownicze rzeki. Pięknie jest. Może latem będzie można spokojnie pospacerować i wykąpać się nad Wolbórką. Bez obawy, że znowu przyjadą samochody z kajakami. Już zdegradowali brzeg rzeki. A zawsze po spływach w wodzie i na brzegu lądowało mnóstwo śmieci – mówi nasza rozmówczyni.
Natomiast zamknięcie mostu niepokoi firmy zajmujące się turystyką kajakową. Do tej pory korzystali z dzikiej plaży nad Wolbórką (kilkaset metrów przed jej ujściem do Pilicy). Wjazd na "Przystań" przy ul. PCK jest dla nich za wąski.
Wapienną nie przejadą też pojazdy służb ratunkowych. – Obecnie dojazd jest zapewniony ul. Kępa po wykonaniu prac przez Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta polegający na równaniu i uzupełnieniu nawierzchni – informuje Joanna Budny.
Drogowcy mogliby wykorzystać też składowane tam jomby. Wtedy droga byłaby znacznie lepsza.
ag



Komentarze