Mitsubishi, którym podróżowała czwórka młodych ludzi, rozbiło się na drodze prowadzącej z Ciebłowic Dużych do Spały. – Pojazd uderzył w drzewo, a następnie dachował. Dwoje z nich odniosło ciężkie obrażenia – mówi asp. sztab. Grzegorz Stasiak, rzecznik tomaszowskiej policji. Strażacy musieli rozcinać karoserię pojazdu, żeby wydostać 18- i 20-latka.
Droga z Ciebłowic Dużych do Spały jest alternatywą dla drogi krajowej nr 48. Zwłaszcza w okresie letnim, kiedy przemieszcza się więcej turystów. Poruszanie się po wąskiej, krętej i już bardzo zużytej jezdni wymaga od kierujących zachowania dużej ostrożności i rozwagi. Trzeba pamiętać o ograniczeniach prędkości (i tonażu – co dotyczy kierowców ciężarówek) oraz dzikich zwierzętach, które mogą wybiec z lasu. Na tej drodze dochodziło już do niebezpiecznych zdarzeń, nawet tragicznych w skutkach. Przestrogą jest krzyż stojący przy jezdni.
- Strażacy musieli rozcinać karoserię
W nocy z soboty na niedzielę, z 26 na 27 października, znowu doszło do wypadku na tej trasie. Pół godziny po północy na wysokości Ciebłowic Małych kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał z drogi, uderzył w drzewo i w konsekwencji dachował. W aucie podróżowały cztery osoby, którym z pomocą ruszyli strażacy. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy z JRG Tomaszów i dwa z OSP z Białobrzegów. – Kiedy dotarliśmy na miejsce zdarzenia, dwie osoby znajdowały się już poza pojazdem. Samodzielnie udało im się wydostać z rozbitego auta. Do dwóch zakleszczonych musieliśmy wykonać dostęp, używając narzędzi hydraulicznych. Odniosły obrażenia. Udzieliliśmy im pierwszej pomocy i przekazaliśmy pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego – wyjaśnia kpt. Hubert Rogala, rzecznik prasowy komendanta PSP w Tomaszowie.
Cała czwórka wymagała hospitalizacji. – 18-letnia pasażerka i 19-letni pasażer z lżejszymi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala w Piotrkowie Tryb. Ciężko ranny 18-latek (wszystko wskazuje na to, że kierowca pojazdu) trafił do szpitala w Opocznie. Pobrano od niego krew do badania na stanu trzeźwości i pod kątem innych środków odurzających. Hospitalizacji wymagał też ciężko ranny 20-letni pasażer, który trafił do szpitala w Tomaszowie – wyjaśnia rzecznik tomaszowskiej policji.
Na miejscu wypadku czynności prowadzili policjanci. Dokonali oględzin pojazdu, zabezpieczyli ślady biologiczne. Wykonali dokumentację zdarzenia. Cały teren oświetlali strażacy. Podczas prowadzenia działań przez służby występowały utrudnienia w ruchu.
- Wjechała na rondo
23 października o godz. 20.45 niebezpiecznie było też na rondzie Włodzimierza Smolarka, u zbiegu ulic Legionów i Zielonej. 55-letnia kobieta kierująca skodą nie dostosowała prędkości do warunków na drodze i wjechała na wysepkę ronda, w konsekwencji uszkadzając znaki, barierki i krawężniki. Została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.
Tego dnia w Tomaszowie doszło jeszcze do kilku niegroźnych kolizji, m.in. w al. Piłsudskiego, na Nowowiejskiej czy Barlickiego.
Natomiast 25 października kierowcy musieli liczyć się z dużymi utrudnieniami na ul. Wysokiej, gdzie doszło do kolizji pojazdów.
ag



Komentarze