Z takimi konsekwencjami będzie musiał się liczyć 43-letni rowerzysta zatrzymany przez policję w Glinie (gm. Rzeczyca). W miniony weekend wpadło jeszcze sześciu innych pijanych kierujących.
Przez trzy dni (od 4 do 6 października) policjanci skontrolowali łącznie 145 kierujących - zarówno pojazdami mechanicznymi jak i rowerami.
4 października w Glinie wpadł wspominany cyklista. Fakt, że w ogóle był w stanie się poruszać, graniczył z cudem.
Oprócz niego funkcjonariusze zatrzymali jeszcze trzech nietrzeźwych rowerzystów. W Małczu wpadł 59-latek, który miał w organizmie ponad promil alkoholu. Tego samego dnia w godzinach popołudniowych w miejscowości Rękawiec policjanci zatrzymali do kontroli dwóch kierujących, poruszających się jednośladami. 55-latek wydmuchał 0,6 promila, a 53-latek miał prawie 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
6 października wpadło trzech pijanych kierujących samochodami.
- W Smardzewicach 45-latek kierujący skodą miał ponad pół promila alkoholu w organizmie, a 27-latek kierujący peugeotem na ul. Hallera ponad 3 promile. Obaj są mieszkańcami powiatu tomaszowskiego. Natomiast trzeci kierujący (nissanem, zatrzymany w Brenicy), zamieszkały w powiecie łódzkim-wschodnim, wydmuchał prawie promil. Zatrzymano też mężczyznę, który wsiadł za kierownicę, mimo orzeczonego przez sąd zakazu kierowania pojazdami - wyjaśnia sierż. szt. Natalia Cieślak z tomaszowskiej policji.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
- Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Nietrzeźwi kierujący są śmiertelnym zagrożeniem na drogach. Dlatego policjanci regularnie przeprowadzają kontrole stanu trzeźwości zarówno rowerzystów, jak i kierujących pojazdami mechanicznymi. Takie działania będą prowadzone również w najbliższym czasie - dodaje sierż. szt. N. Cieślak.



Komentarze