Rolnik z Dębniaka (gm. Ujazd) w nocnym pożarze stracił cały zapas zgromadzony na zimę. Będzie wdzięczny za każdą pomoc. Nawet za niewielką ilość słomy.
To była niespokojna noc dla mieszkańców Dębniaka, ale też dla strażaków z naszego powiatu. 6 października tuż przed godz. 2.00 wpłynęło zgłoszenie dotyczące pożaru bel słomy. Jako pierwsi na miejsce dotarli druhowie z OSP z Przesiadłowa. Do akcji włączone zostały również zastępy z PSP i OSP z Chorzęcina. Okazało się, że pożarem objęty jest w całości stóg słomy o wymiarach około 20x12x4 m. - Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, sprawdzenia pobliskiego terenu w celu wykluczenia obecności ewentualnych osób poszkodowanych (na szczęście takich nie było) oraz podaniu dwóch prądów wody na pogorzelisko pożaru - relacjonuje kpt. Hubert Rogala, rzecznik prasowy komendanta PSP w Tomaszowie. Akcja gaśnicza została zakończona około godz. 6.30.
8 października około godz. 21.00 strażacy dostali zgłoszenie dotyczące pożaru sadzy w przewodzie dymowym budynku mieszkalnego w Roszkowej Woli (gm. Rzeczyca). Pożar został ugaszony za pomocą proszku gaśniczego i nie rozprzestrzenił się na inne części budynku. Działania prowadziły dwa zastępy straży pożarnej, z: JRG Tomaszów Maz. i OSP Rzeczyca.
Fot. OSP Przesiadłów



Komentarze