Stado około 20 osobników ryje sobie w najlepsze na osiedlowych trawnikach. Mieszkańcy boją się wyjść z domów.
- Udało nam się odłowić pięć z nich i jesteśmy blisko wyczerpania limitu, który miał obowiązywać przez dwa lata - mówi Krzysztof Kukliński, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Monitoringu w tomaszowskim magistracie. Czyli wynika z tego, że pozostałe dziki dalej będą terroryzować osiedle.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze