Czwartek, 30 lipca 2026, Imieniny: Julity, Ludmiły, Zdobysława

 

powodz m– Tam jest jak po wojnie – mówi Daniel Lesiewicz, naczelnik OSP w Wąwale. Mężczyźni z takim żywiołem spotkali się pierwszy raz. Kiedy była powódź w 1997 r., większości z nich nie było nawet na świecie.


Po ludziach widać smutek, ale się nie poddają

Pięciu strażaków z OSP w Wąwale wróciło kilka dni temu ze służby z Dolnego Śląska. Pojechali pomagać do miejscowości Ołdrzychowice Kłodzkie i Żelazno oraz Wrocław. – Przewoziliśmy żywność tam, gdzie trudno było dotrzeć. Mieliśmy swój samochód i quad. Tam, gdzie osobówka nie dawała rady, używaliśmy właśnie quada. Pompowaliśmy wodę z posesji, mieszkań, pomagaliśmy wynosić ludziom zalane sprzęty z domów, udrożnialiśmy drogi, usuwaliśmy siatki, ogrodzenia z posesji. We Wrocławiu wraz ze strażakami z PSP i żołnierzami umacnialiśmy wały – opowiada Daniel Lesiewicz, który jest wiceprezesem i naczelnikiem OSP w Wąwale. – Pierwsze nasze wrażenie to był szok. Te tereny wyglądają jak po wojnie, a tu przeszedł żywioł. Nie spodziewaliśmy się, że może być aż tak niszczycielski – dodaje młody mężczyzna.

Sam urodził się w 1998 r., jego koledzy nawet poniżej roku 2000. – Nie jesteśmy nawet w stanie pamiętać powodzi z 1997 r. – zauważa. Brał udział w akcji pomocowej na Pomorzu po nawałnicach. Tam było strasznie, ale widoki z Dolnego Śląska przeszły wszelkie wyobrażenia. – Ludzie potracili wszystko. Widać po nich wielki smutek, ale jednocześnie od razu zabrali się do roboty, do sprzątania. Nie chcą się poddawać – powiedział Daniel Lesiewicz. Sami jednak, bez pomocy strażaków, żołnierzy, innych służb i wolontariuszy nie są w stanie sobie poradzić. – Woda sięgała 6, 7 metrów, a więc na wysokość pierwszego piętra. Jak dotarliśmy do jednego pana, to się okazało, że na jego podwórku zrobiła się wielka wyrwa, w której było wody na około dwa, trzy metry – opowiada mężczyzna.

Raz dziecko zapytało, czy mogą pomóc. – Wyciągnąć materac z domu. Był już cały przesiąknięty wodą, ciężki. W domu była mama i babcia. Woda sięgała do łydek, wszędzie muł. Pomogliśmy, podziękowania od dzieci są wzruszające – przyznaje strażak z Wąwału.

Podczas całego pobytu na Dolnym Śląsku ich pojazdy pokonały ponad 1300 km. Spali w szkole w niezalanej części Kłodzka. – W czasie działań dojechali do nas strażacy z Ujazdu, którzy wcześniej pomagali gdzie indziej. Potem działaliśmy razem – mówi D. Lesiewicz. Jego dziewczyna bardzo się bała, kiedy wyjeżdżał. – Trzeba było jechać, i nie wykluczamy, że jak zajdzie taka możliwość, pojedziemy jeszcze raz – zapewnia młody strażak. On i dwóch jego kolegów, żeby jechać, musieli wziąć urlop w pracy, dwaj koledzy studiują, więc do października mają wolne.

Tragedia jest nie do opisania

Z terenów dotkniętych powodzią po tygodniu działań wrócili też strażacy z OSP w Ujeździe. – Tragedia jest nie do opisania. Żadne zdjęcia nie odwzorują tego, co tam tak naprawdę się stało – informują. Działali w Rybniku, Nysie, Głuchołazach, Lądku-Zdroju, Ołdrzychowicach Kłodzkich, Kłodzku i Wrocławiu. Do Tomaszowa z działań w Skorogoszczy wrócili też m.in. członkowie Jednostki Strzeleckiej 1002. – Zżyliśmy się z lokalną społecznością, trochę żal było odjeżdżać – przyznaje Piotr Malczewski ze "Strzelca". – Ewakuowaliśmy ludzi, dostarczaliśmy pontonami wodę i jedzenie, kontrolowaliśmy mieszkania, dostarczaliśmy ratownika z torbą medyczną do osoby potrzebującej pomocy po operacji. Pan wymagał codziennej zmiany opatrunków – opowiada P. Malczewski. – Bywało ciężko, naprawdę jesteśmy w szoku, jakie zniszczenia może przynieść malutki strumyk. Pracy było co niemiara, ale wdzięczność ludzi jest bezcenna. To była ogromna radość, jak widzieliśmy uśmiech obcych nam ludzi na nasz widok. W tej miejscowości byliśmy tylko my i jednostka OSP. Jak przyjechali strażacy z PSP, to stwierdzili, że na tamtą chwilę nie potrzeba większej pomocy, bo sobie tam doskonale radziliśmy – dodaje.

Nawet jak woda po powodzi opadła, ludzie potrzebowali (i potrzebują pomocy). Mieszkańcy zostali bez prądu, bez zasięgu, ze zniszczonymi domami, mieszkaniami, sprzętami, samochodami... Wielu z traumą, po tym co zobaczyli i przeszli. – Pracy tam starczy jeszcze na wiele miesięcy – zauważa P. Malczewski.

Pomoc z naszej redakcji dotarła do powodzian

Pomoc dla powodzian cały czas prowadzi też nasza redakcja i Stowarzyszenie Mój Tomaszów, w której działają Agata Kucharczyk-Chaber i Monika Kucharczyk. – 18 września Adam wraz z przyjaciółmi z Szajki4łap oraz Stowarzyszenia Jazgot pojechali z darami zgromadzonymi w siedzibie naszej redakcji do powodzian z miejscowości Ścinawka Dolna, Ścinawka Średnia, Tłumaczów oraz Żelazno. W trakcie wyjazdu członkowie Szajki4łap odwiedzali domy dotknięte powodzią, rozdając najpotrzebniejsze rzeczy: karmę dla zwierząt, środki czystości oraz żywność. Pomoc dotarła bezpośrednio do najbardziej potrzebujących osób w regionie, które zmagają się z trudnymi warunkami po niedawnych zalaniach – mówi A. Kucharczyk-Chaber.

Na tereny powodziowe przyjechało też wiele innych darów z Tomaszowa i powiatu, zbierane m.in. przez OSP Białobrzegi. 

Joanna Dębiec

Pin It

Komentarze





pajpress ogłoszenia

Naprawa sprzętu AGD

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Materiały Urzędu Miasta

TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy
Agencja Wydawnicza PAJ-Press

ul. Długa 82
97-200 Tomaszów Mazowiecki,
tel. 44 724 24 00 wew. 28 (biuro ogłoszeń)
tel. kom. 609-827-357, 724-496-306

WYRÓŻNIONE

Zabawa z PCAS-em

Powiatowe Centrum Animacji Społeczn...

Wygrana próba generalna [skład RKS Lechia Tomaszów na rundę jesienną]

Przygotowania piłkarzy Lechii Tomas...

Wsiądź na rower i pomagaj!

"Rowerem z pomocą" przy wsparciu pr...

Warsztaty w siodle

Dzieci i młodzież zaprasza na nie l...

Wakacje z biblioteką

To przede wszystkim możliwość obcow...

W rocznicę godziny "W"

W sobotę, 1 sierpnia w Tomaszowie o...

W klimacie dawnych podwórek

...będą mogli bawić się i kreatywni...

W drodze na Jasną Górę

10 sierpnia z Sanktuarium św. Anton...

Umowy na mieszkania SIM

Gmina Inowłódz Zarządzeniem burmis...

Taneczna sobota w Glinie 

Niewielka wieś w gminie Rzeczyca od...

NAJNOWSZE

Nowa prezes wybrana

W Tomaszowskim Centrum Zdrowia sukc...

Wakacje z biblioteką

To przede wszystkim możliwość obcow...

Eko-ogrody, kwieciste balkony

Gmina Tomaszów Mazowiecki Tak zaty...

Warsztaty w siodle

Dzieci i młodzież zaprasza na nie l...

Umowy na mieszkania SIM

Gmina Inowłódz Zarządzeniem burmis...

Pieczenie pizzy

Umiejętności tej poświęcone będą ko...

Kiedy? Gdzie? Co?

 Wydarzenia w Tomaszowie ...

W rocznicę godziny "W"

W sobotę, 1 sierpnia w Tomaszowie o...

Taneczna sobota w Glinie 

Niewielka wieś w gminie Rzeczyca od...

Sparingi Stali Niewiadów

Piłkarze Stali Niewiadów, który nie...

WYDARZENIA

Młodzi artyści dali czadu

Pod patronatem TIT Uzdolnieni woka...

Jubileusz RKS Rzeczyca

Klub ten 25 lipca świętował 15 lat ...

Pilica w Klubie Pro

KS Pilica Tomaszów Mazowiecki po ra...

Poznawali filmowy Inowłódz

Mimo deszczowej pogody kilkadziesią...

Świętowali Dni Gminy Kwiatów Polskich

Tegoroczne odbyły się w miniony wee...

Dzień Sąsiada w Treście 

18 lipca po południu miejscowe Koło...

Tomaszowianie na międzynarodowym kongresie religijnym 

W pierwszej dekadzie lipca członkow...

Będzie tańsze ciepło

Mamy środek lata, ale już można, a ...

Krezusów u władzy nie widać

W Biuletynie Informacji Publicznej ...

Poczuli bluesa w Smardzewicach

W sobotę, 18 lipca już po raz trzec...