Odkąd w mieście jest "darmowa" komunikacja autobusowa (choć tak naprawdę płaci się za nią w podatkach i kupując Kartę Tomaszowianina), więcej z nią kłopotu niż pożytku. Często mieszkańcy narzekają, że kursów jest za mało. Wielu wolałoby kupić bilet, by po prostu móc dojechać do celu. Teraz nachodzą wielkie zmiany w rozkładach i trasach. Czy na lepsze?
W Tomaszowie nie trzeba płacić za przejazd emzetkami, kiedy ma się Kartę Tomaszowianina, lecz tak naprawdę trzeba się nagimnastykować, żeby z nich korzystać, bo rozkłady (przynajmniej do tej pory) pozostawiały wiele do życzenia. Przez to, że godziny odjazdów nie pasują bądź doskwiera mała liczba lub całkowity brak kursów wieczorami i w weekendy, ludzie i tak zmuszeni są korzystać z własnych aut lub "zgadują się" w kilka osób, by dojechać do szkoły czy pracy.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze