12 października około godz. 14.30 w Luboszewach kierowca bmw zatrzymał się na jezdni i włączył światła awaryjne.
Jadący za nim motocyklista nie zdążył wyhamować i uderzył w tył auta. Okazało się, że mężczyzna kierujący jednośladem był pijany. Wydmuchał 1,2 promila. W stanie nietrzeźwości był też jego pasażer, który w dodatku nie miał kasku na głowie. Miał szczęście, bo nic mu się nie stało. Za brak kasku został ukarany mandatem w wysokości 100 zł. Kierujący motocyklem trafił do szpitala. Okazało się, że nie miał prawa jazdy. Odpowie za jazdę po pijanemu, bez uprawnień i spowodowanie kolizji.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze