Stowarzyszenie, które od prawie dwóch dekad pomogło mieszkańcom pozyskać setki milionów złotych ze środków unijnych, może stracić rację bytu.
- Czujemy się oszukani. Przez te lata zrobiliśmy swoje i teraz jesteśmy niepotrzebni - denerwuje się Bronisław Helman, prezes Stowarzyszenia "Dolina Pilicy". Polityczna miotła dotyka stowarzyszenia, które zawsze było apolityczne i współpracowało z każdym, niezależne od sympatii politycznych.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze