Poszukiwacze szczątków majora Hubala nie odpuszczają. Chcą przeprowadzić badania archeologiczne pod posadzką średniowiecznej świątyni. Na razie nie ma zgody konserwatora zabytków na "ingerencję" w romańską budowlę. - Ze względu na złożony i wielowątkowy charakter tej sprawy jest ona w dalszym ciągu rozpatrywana - mówi Daria Błaszczyńska, specjalistka ds. komunikacji w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Łodzi.
Eksploratorzy ze Stowarzyszenia "Wizna 1939" szukają szczątków majora Henryka Dobrzańskiego w Inowłodzu już ponad siedem lat. Najpierw prowadzili prace sondażowe na cmentarzu obok kościoła św. Idziego. Wydobyto kości i poddano je wnikliwym badaniom genetycznym (trwały pięć lat), które wykluczyły, że to szczątki Hubala. Stowarzyszenie podjęło kolejny trop. Jego członkowie przekonywali, że ciało majora miało zostać pogrzebane nie pod ogrodzeniem cmentarza (jak wcześniej sądzono), ale w grobowcu innej rodziny, a stamtąd przeniesione do podziemi kościoła św. Idziego. Latem 2022 r. szukali (przy pomocy georadaru) szczątków Hubala w jednej ze ścian romańskiej świątyni.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze