"To nie ten piknik, co kiedyś" - dało się usłyszeć na tomaszowskich błoniach przy ul. Strzeleckiej w sobotę, 19 sierpnia, kiedy to odbyła się coroczna i z wieloletnią tradycją edycja pikniku "Lokalni Niebanalni". Brakowało ciekawych stoisk, pomysłów, a przede wszystkim - widowni.
Piknik Lokalni Niebanalni odbył się w Tomaszowie już po raz szesnasty. Kiedyś był prawdziwym świętem lokalnych stowarzyszeń, organizacji oraz grup działających w Tomaszowie. W ostatnią sobotę sprawiał wrażenie raczej "cienia" poprzednich edycji. Przede wszystkim na pikniku tłumów nie było i to akurat wynikać mogło m.in. z uciążliwej, upalnej i parnej pogody, która wiele osób zwabiła raczej nad wodę, na baseny bądź skłoniła do chowania się we własnych ogródkach i domach, zamiast przyjechania na błonia. Być może nie za bardzo kusząca była też oferta muzyczna.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze