Drzewa i zieleń są potrzebne, ale nie kiedy są suche i obumarłe. Niestety, bywa że takie drzewa stoją (lub już leżą) przy ruchliwych drogach, tak jak na ul. Spalskiej.
O sprawie felernego drzewa zawiadomił nas nasz czytelnik, Ryszard Białkowski. - Od dawna pukam do różnych drzwi, instytucji w mieście w sprawie drzewa, które stoi niedaleko mostu przy ul. Spalskiej i każdy mnie lekceważy, a to drzewo powoduje niebezpieczeństwo, jest w środku przy pniu, zgniłe i może komuś spać na głowę – denerwuje się. Opowiada, że w tej sprawie był zarówno w Straży Miejskiej, Urzędzie Miasta i Starostwie Powiatowym. - W starostwie pani naczelnik powiedziała mi, proszę pana, ale na to wszystko są procedury. A ja jej na to, jak kogoś to drzewo zabije, to w trybie pilnym Straż Pożarna będzie je usuwać. Ja już widziałam, kilkanaście lat temu, jak drzewo spadło i zabiło 24-letnią kobietę. To było na ul. św. Antoniego. Ona szła z matką i nagle przewróciła się na nią topola – wspomina mój rozmówca.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze