Jeden z naszych czytelników zaparkował w Strefie Płatnego Parkowania przy ul. POW. Jeszcze nie zdążył wysiąść z samochodu, a już podszedł do niego pracownik obsługi strefy i zwrócił mu uwagę, żeby kupił bilet.
- Kupiłem, nie protestowałem. Jednak okazało się, że niektórzy zmotoryzowani nie muszą tam płacić za parkowanie. Przeszedłem się kawałek, popatrzyłem, a za szybami skody i bmw nie było żadnych bilecików, kart abonamentowych czy kart dla niepełnosprawnych. Zapytałem tego pana, dlaczego oni stoją bezpłatnie. Odpowiedział mi, że im wolno. To jak to jest?! Jednych przepisy obowiązują, a innych nie? Są ponad prawem?! - zdenerwował się tomaszowianin.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze