7 złotych za metr kwadratowy - taką cenę zaproponowano panu Jerzemu z Czerniewic za jego działkę, wzdłuż której ma powstać droga. - To jakaś kpina! Czuję się oszukany. Dlaczego innym, po drugiej stronie drogi, zaproponowano pięć razy więcej? - denerwuje się mężczyzna. Pan Wojciech, inny mieszkaniec tej miejscowości, musi zlikwidować wjazd na posesję - zdemontować bramę, furtkę, kostkę i płot. - Za śmieszne pieniądze, za które nie odbuduję tego w innym miejscu - rozkłada ręce.
W ubiegłym roku pan Jerzy zgłosił się do nas w sprawie nielegalnego przepustu, który zalewał jego działkę. Przez kilka lat walczył z urzędami o wyjaśnienie tej kwestii i uregulowanie stosunków wodnych w obrębie tego terenu. Musiał mierzyć się z klasyczną urzędniczą spychologią.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze