Już podczas majówki będą czuwać nad bezpieczeństwem wypoczywających nad wodą. - Przy tak niskim poziomie wody możemy na razie wypływać tylko małymi łodziami. Większy problem mamy z ubezpieczeniem sprzętu motorowodnego, na które potrzebujemy 30 tysięcy złotych.
Na razie nie możemy liczyć na pomoc w tym zakresie od władz powiatu, a nasze budżet jest zerowy - mówi Damian Błaszczyk, prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Tomaszowie.
W ubiegłym sezonie na terenie powiatu tomaszowskiego nikt nie utonął, ale ratownicy mieli sporo pracy. Interweniowali prawie 100 razy, również w przypadkach zagrożenia życia i poszukiwań zaginionych

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze