Czasem nie trzeba iść na horror do kina, można przeżyć go we własnym domu. Taką sytuację ma pani Renata z ul. Warszawskiej. W kamienicy są pluskwy, które żywią się krwią ludzi i zwierząt.
Budynek niemalże w centrum miasta. To tam, zwłaszcza pod osłoną nocy, dzieją się straszne rzeczy. Maleńkie, ale żarłoczne pluskwy atakują panią Renatę i jej niepełnosprawnego syna, a ona jest bliska postradania zmysłów. Zaczęło się to ok. 1,5 miesiąca temu, całkiem prozaicznie. Pani Renata poszła do fryzjera, gdzie ufarbowano jej włosy na blond. Zaczęła mieć coś w rodzaju wysypki, stwierdziła więc, że jest uczulona na farbę.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze