Policjanci i strażnicy leśnicy szukali w lesie pijanego kierującego hondą
10 grudnia do tomaszowskiej komendy zadzwoniła tomaszowianka, która twierdziła, że jej pijany partner wsiadł za kierownicę samochodu i odjechał. Policjanci szybko ustalili, że 45-latek porzucił pojazd (hondę) po prawej stronie drogi prowadzącej do Nagórzyc. Uciekł do lasu (po drugiej stronie ulicy, w stronę ul. Józefowskiej, za ciągiem pieszo-rowerowym). Po śladach pozostawionych na śniegu ruszyli za nim policjanci i strażnicy leśni (obie służby często współpracują przy patrolach w terenie leśnym).

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze