- To będzie ciężka zima. Miejsc pewnie będzie potrzeba więcej - mówią pracownicy i podopieczni Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Luboszewskiej i znajdującej się obok ogrzewalni. Ciepła szukają nawet ci, którzy mają dom, ale nie mają czym go ogrzać.
Kilka minut przed 9 w zimny listopadowy dzień zaglądamy do Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn, które od lat prowadzi tomaszowskie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, oraz ogrzewalni czynnej obecnie od godz. 18 do 10 rano.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze