- miał powiedzieć były starosta Mirosław Kukliński do swojego zastępy po rozmowie z jednym z mieszkańców ul. Starowiejskiej, który tylko na planach ma drogę dojazdową do swojej posesji. W rzeczywistości jej nie ma. Podobny problem mają jego sąsiedzi.
Cisza, spokój, daleko od miejskiego zgiełku. Natura na wyciągnięcie ręki. Wydawałoby się bajka, tylko zazdrościć. Jednak życie z daleka od cywilizacji ma co najmniej jeden minus. Do domu trzeba jakoś dojechać.
Mieszkańcy kilku domostw przy ul. Starowiejskiej w Tomaszowie od wielu lat mają z tym duży problem. - Jak jest sucho i ciepło, to jeszcze da się jakoś objechać polnymi czy leśnymi drogami. A jak spadnie deszcz czy śnieg, to jesteśmy odcięci od świata - mówi jeden z nich.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze