Drewniak kolejowy na ul. Dworcowej palił się kilka razy, aż w końcu się spalił. Polskie Linie Kolejowe przez lata nie zrobiły nic w tej sprawie. Może teraz w końcu rozbiorą stare szalety i przy dworcu powstanie parking z prawdziwego zdarzenia.
Kilka lat temu pisaliśmy o wypalaniu ul. Mireckiego. Starych, drewnianych, sypiących się pustostanów nikt nie rozbierał. Płonęły po kolei, przy biernej postawie właścicieli i administratorów tych nieruchomości.
Podobną "taktykę" zastosowały PKP w przypadku drewnianego domu znajdującego się tuż przy dworcu kolejowym. Kiedyś mieszkali tam kolejarze i ich rodziny. Jednak od kilku lat budynek stał pusty i niszczał. Pozarastana drzewami i krzewami ruina stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Kręcili się tam bezdomni, amatorzy napojów wysokoprocentowych i poszukiwacze złomu.

Czytała(e)ś wstęp naszego artykułu ? Spodobał Ci się ?
Kliknij aby wykupić Pełny dostęp już od 2,50 zł



Komentarze